Życie Podkarpackie nr 49/2019 Życie Podkarpackie nr 49/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2019, Poniedziałek 9 grudnia 2019 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Przemyśl
Seria zatruć czadem w Przemyślu. Jedna ofiara śmiertelna
Trzy razy służby ratunkowe były dziś wzywane do zdarzeń związanych z ulatnianiem się tlenku węgla. Jednej osoby – 40-letniej mieszkanki ul. Ofiar Katynia nie udało się uratować.
fot. archiwum

Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło po godz. 18 w bloku przy ul. Ofiar Katynia. Zgłoszenie dotyczyło zasłabnięcia w łazience 40-letniej kobiety.

- Po wejściu ratowników do mieszkania od razu zadziałał ich przenośny czujnik tlenku węgla, informując ich, że w mieszkaniu ulatnia się czad. Pomimo, że sąsiad natychmiast podjął reanimację, kobieta zmarła – mówi Marek Janowski, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.

40-latka jest pierwszą ofiarą śmiertelną tlenku węgla w tym sezonie w Przemyślu.

Dziś służby wyjeżdżały także do dwóch innych zdarzeń związanych z ulatnianiem się czadu. Jedna dotyczyła starszej kobiety z ul. Kosynierów, która trafiła do szpitala. Tutaj również zadziałał czujnik tlenku węgla, który jest na wyposażeniu pogotowia.

Drugie zdarzenie dotyczyło ul. Lelewela. Tam nie było osób poszkodowanych, na miejscu pracowali strażacy Państwowej Straży Pożarnej.

Rzecznik pogotowia apeluje, aby mieszkańcy zaopatrywali się w domowe czujniki tlenku węgla. – To urządzenia, które kosztują kilkadziesiąt złotych, a mogą nas skutecznie przestrzec przed śmiertelnym niebezpieczeństwem. Każdy, kto myśli, że jest w stanie wyczuć czad i w porę zareagować, jest w ogromnym błędzie. Czad jest bezwonny, a przy dużym stężeniu w kilka sekund można stracić przytomność – ostrzega M. Janowski.

5 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
r 37.30.34.3 25.11.2019

czujnik czadu faktycznie ratuje życie, czy warto tracić życie za 100 zł wybór należy już tylko do nas...

user
asdf 31.60.17.157 15:57:57 25-11-2019

czujnik ratujący życie kosztuje od kilkuset zł do kilku tyś zł te z marketu z podrabianymi certyf. to se można .

user
r 94.40.44.230 25.11.2019

a to dziwne bo czujnik zadziałał mi podczas cofki z kominka piszesz bzdury a czujnik to or-dc-605 za 95 złotych

user
tsa 94.40.75.201 25.11.2019

a tutaj piszą że kobieta z OK miała 54 lata. Ktoś się pomylił.


TRAGEDIA W PRZEMYŚLU CIAŁO KOBIETY LEŻAŁO W WANNIE - ONET.PL

user
krystyna40 83.29.93.165 26.11.2019

Nie rozumiem dlaczego ludzie nie zakładają alarmu z czujnikiem  ?! Ja mam taki czujnik przy systemie alarmowym, opłacam głupie parę złotych składki członkowskiej w Krajowej Sieci Alarmowej Sztabu Ratownictwa i śpię spokojnie, Wiem, że jeżeli zacznie ulatniać się gaz to natychmiast będzie alarm i zaraz przyślą straż pożarną, a przy okazji przez całą dobę pilnują czy ktoś nie włamał mi się do mieszkania.

Wiem, że rencistom i emerytom, których nie stać na zakup centralki alarmowej dają ją za darmo. Mają też opcję, że jak ktoś dostanie zawału serca to jednym przyciśnięciem w noszonym przy sobie breloczku lub telefonie mogą wezwać Pogotowie Ratunkowe. To samo dotyczy napadu. Myślę, że wielu ludzi nie wie, że taka sieć działa i dlatego co jakiś czas dochodzi do takich strasznych nieszczęść. Wielu ludzi mogłoby żyć. Pytałam ich dlaczego się nie reklamują. Odpowiedzieli, że są organizacją całkowicie non profit i nie mają pieniędzy na opłacanie reklam, a te co mają przeznaczają na zakup sprzętu dla rencistów, żeby jak największej liczbie rencistów pomóc.

 

Media chętnie pokazują, piszą i mówią o ludzkich tragediach, ale ani słowem nie wspominają o tym, że dzięki działaniom społecznego Sztabu Ratownictwa SKSR ci ludzie mogliby żyć dalej. Uważam, że warto o tym mówić.

nr 49/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium