Życie Podkarpackie nr 42/2019 Życie Podkarpackie nr 42/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 293/2019, Niedziela 20 października 2019 r., Ireny i Kleopatry
Opublikowano
Przemyśl
W Przemyślu działa grupa wsparcia „Anonimowi narkomani”
Informacja ważna dla uzależnionych od narkotyków oraz ich rodzin i przyjaciół. Od kilku lat w Przemyślu działa grupa wsparcia „Anonimowi narkomani”. Tworzą ją ludzie, którym udało się pokonać nałóg i teraz, korzystając ze swoich doświadczeń, pomagają innym uzależnionym.

Spotykamy się w salce katechetycznej przy kościele Świętej Trójcy, gdzie „AN” mają swoją siedzibę. W punkcie dwunastym tradycji ruchu „Anonimowych narkomanów” jest zastrzeżenie, że „codzienne oddziaływanie na zewnątrz opiera się na przyciąganiu, a nie na reklamie, oraz należy zachować osobistą anonimowość wobec prasy, radia, czy telewizji”.

Zaćpane życie

– Zacząłem bardzo wcześnie. Całe moje życie koncentrowało się wokół narkotyków. Skąd je wziąć, jak skombinować pieniądze na kolejną porcję. Żyłem, żeby brać i brałem, żeby żyć – opowiada dwudziestoośmioletni mężczyzna.

– Budziłem się rano i nie mogłem się zmobilizować, żeby pójść do pracy. Wtedy zamykałem się w łazience, paliłem skręta i już mogłem pracować. Następnego dnia to samo. Potem brałem amfetaminę, LSD i różne dopalacze. Wreszcie dotarło do mnie, że jestem uzależniony od narkotyków i jeżeli czegoś z tym nie zrobię, zmarnuję sobie życie. Udało się. Nie biorę od paru lat. Jestem „czysty” i zupełnie inaczej funkcjonuję w życiu.

– Ja nie brałem twardych narkotyków – mówi czterdziestolatek. Eksperymentowałem z alkoholem i lekami, z których zdobyciem nie ma problemów, bo wystarczy zakręcić się koło lekarza. Nawet nie wiedziałam, kiedy przyszło uzależnienie. Późniejszy okres wspominam jako jeden wielki koszmar. Pewnie gdybym tego nie przerwał, znalazłbym się na dnie albo by mnie już nie było. Udało się i dzisiaj, mając tamte doświadczenia i wiedząc, czym jest nałóg alkoholowy albo narkotykowy, zachowuję pełną abstynencję i staram się pomóc innym.

Grupa AN

Grupa wsparcia „Anonimowi narkomani” ma charakter wspólnotowy i nie jest żadną organizacją zależną od jakichkolwiek podmiotów ani źródeł finansowania.

W swojej działalności kieruje się pełną anonimowością, podobnie jak kluby anonimowych alkoholików. Uczestnictwo w grupie polega na dobrowolności i chęci wyjścia z nałogu. Terapia wymaga jedynie stosowania zasady dwunastu kroków prowadzących do abstynencji.

Każdy, kto ma problemy z narkotykami czy alkoholem i chce je rozwiązać, może w każdy poniedziałek przyjść na mityng grupy „AN” do salki przy kościele św. Trójcy, gdzie ci, którym się udało, pomogą i poradzą, jak żyć bez narkotyków czy alkoholu.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Fm 185.38.225.2 13.10.2019

Pan kuchciński do niej należy?  Bo ponoć miał w swoim zyciu jakieś ekscesy. 

nr 42/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium