Życie Podkarpackie nr 46/2019 Życie Podkarpackie nr 46/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 319/2019, Piątek 15 listopada 2019 r., Alberta i Leopolda
Opublikowano
Przemyśl
Piotr Michalik na wyprawie w poszukiwaniu legendarnego „Orła”
– Gdy zastały nas 6-metrowe fale, był taki moment, że pomyślałem: jak się nic nie zmieni, to nas będą szukać – opowiada pochodzący z Przemyśla Piotr Michalik, uczestnik wypraw „Santi Odnaleźć Orła”.
fot. archiwum prywatne

8 maja opisaliśmy historię najlepszej polskiej jednostki podwodnej ORP „Orzeł” i postać Jana Szala – jedynego przemyślanina, który służył na tym okręcie. Statek zaginął w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach na przełomie maja i czerwca 1940 r.

 

Syn dra Michalika

Od 2014 roku realizowany jest projekt „Santi Odnaleźć Orła”, na czele którego stoi Tomasz Stachura. Trzonem zespołu są Polacy – pasjonaci, którzy na podróże w poszukiwaniu polskiego statku wykładają własne pieniądze i pozyskują sponsorów. – Moja kuzynka wyszła za mąż za bardzo dobrego kolegę Tomka Stachury – mówi o początku swojej przygody z „Orłem” Piotr Michalik.

Urodził się i wychował w Przemyślu. – Jestem synem doktora Zbigniewa Michalika. Uczęszczałem do Szkoły Podstawowej nr 3 oraz II LO w Przemyślu. Po studiach wyjechałem do Londynu, gdzie mieszkam i pracuję – opowiada.

Do tej pory odbyło się 5 wypraw. Organizatorzy, wśród których jest P. Michalik, wypożyczają kuter rybacki i przekształcają go w swego rodzaju laboratorium. W załodze są też nurkowie i hydrografowie. Wypływają na (...)
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Tadeusz 79.191.47.182 10.06.2019

Najlepszy okręt podwodny IIRP.

Szkoda,ze załoga nie była najlepsza tak jak cała nasza Marynarka Wojenna II RP unikająca walki  .

Z chwila rozpoczęcia wojny zamiast bronic Polski salwował sie ucieczką po M.Bałtyckim przed Niemcami.

Ale my tchórzostwo przekuliśmy na"bohaterstwo"

user
mk 91.193.208.89 14.06.2019

Czemu znowu judzisz? . To ,ze nie - jak napisałeś nie podjął  walki  , nie wynika  z tchórzostwa , ale ze strategii i zdrowego rozsądku . Skoro  miał przed sobą  wiele  niemieckich jednostek  nawodnych i podwodnych , to  wypłyniecie  i walka  byłby zwykłym idiotyzmem . Jeśli ty    miałbyś walczyć z  5 , osobową bandą  uzbrojoną w maczety , noże , to co  kanalio zrobiłbyś?  Oczywiście ,że szukałbyś wsparcia , . I co ,  też można powiedzieć - jak to napisałeś wcześniej ,ŻE STCHÓRZYŁEŚ . ROZUMIESZ ?

nr 46/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium