Życie Podkarpackie nr 20/2019 Życie Podkarpackie nr 20/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 140/2019, Poniedziałek 20 maja 2019 r., Bernarda i Bazylego
Opublikowano
Jarosław
Dron walczy ze smogiem i o przyszłość czwórki maturzystów
Dzieje się w jarosławskim Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących! Uczniowie klas maturalnych, którzy od jakiegoś czasu pracują nad dronem mierzącym emisję szkodliwych pyłów do atmosfery, przedstawili swoje najnowsze dzieło – drona o zasięgu blisko 15 kilometrów, który część swych zadań potrafi wykonywać w pełni autonomicznie.
fot. Bartłomiej Pacek
Krystian Trysła, Aleksander Siwoń, Julia Pawlus i Piotr Storek akcentują, że dron to ich wspólne dzieło, które być może zapewni im atrakcyjną zawodowo przyszłość.

Jak wspomina koordynujący działania swoich uczniów Artur Tutka, chłopcy temat konstrukcji drona podjęli już w pierwszej klasie. Początkowe próby były bardzo proste, teraz z własnej kieszeni na różne podzespoły wydali blisko 10 tys., ale dysponują wysoce specjalistycznym dronem, który w warunkach komercyjnych kosztowałaby 8 razy tyle.

Lata samodzielnie

Do stworzenia tej konkretnej wersji drona zmotywowała ich chęć uświadomienia mieszkańcom Jarosławia, czym oddychają. Nie bez znaczenia był też udział w konkursie „Zwolnieni z teorii”, w którym trzeba było zrealizować projekt techniczny o charakterze społecznym. Postawili na drona, który – mówiąc najprościej – będzie mierzył jakość powietrza. Już kilka tygodni temu opisywaliśmy podobne urządzenie ich konstrukcji, było ono jednak sporo mniejsze i przede wszystkim mniej zaawansowane technologicznie. – Sporym problemem było napisanie programu do połączenia wszystkich czujników – mówi Piotr Storek, jeden z twórców drona. – Najpoważniejszym krokiem było jednak sprawienie, by dron latał autonomicznie – dodaje. Dzięki ich staraniom dronowi można zaprogramować trasę, którą pokona bez udziału operatora. Teoretycznie mogliby latać w promieniu 15 kilometrów, nie jest to jednak możliwe ze względu na obowiązujące w Polsce regulacje prawne. Teraz, żeby wykonać pomiar, po prostu muszą drona przywieźć w konkretne miejsce. To, gdzie się pojawią, zależy od zgłoszeń. O zbadanie jakości powietrza w swojej okolicy można poprosić za pośrednictwem strony, którą zarządza koleżanka z ich ekipy – Julia Pawlus. Tam także można sprawdzić, gdzie wykonano pomiary i obejrzeć ich wyniki. Wejścia na stronę przekładają się też na ich wynik w konkursie „Zwolnieni z teorii”, więc maturzyści z ZSiTO zachęcają do tego, by ją odwiedzić pod adresem www.pollutionfinder.pl.

Jaka przyszłość?

Na razie nie wiadomo, jaką przyszłość ma ich projekt. Rozstrzygnięcie konkursu „Zwolnieni z teorii” już wkrótce, a koordynujący działania grupy uczniów ZSTiO Artur Tutka ocenia, że jarosławki dron ma szansę na dobrą lokatę. Przed jego twórcami jest jednak egzamin dojrzałości, co oznacza, że niedługo opuszczą mury szkoły, w których swego drona zbudowali. Co zatem z samym sprzętem? Z zaciekawieniem obserwują go jarosławskie organy samorządowe rożnego szczebla, ale trudno się spodziewać, że przejmą projekt albo odkupią części, w które chłopcy zainwestowali z własnej kieszeni. Tym bardziej że ich urządzenie nie ma atestów, więc wyniki pomiarów, choć precyzyjne, mogą mieć tylko charakter poglądowy. Część podzespołów jest wypożyczona i w pewnym momencie trzeba je będzie oddać. – Jeśli nie znajdzie się jakieś inne rozwiązanie, trzeba będzie znów zwrócić się do internautów o wsparcie – zapowiada Artur Tutka, który w tej materii ma już niejakie doświadczenie. To on koordynuje projekt tworzenia protezy dla jednej z uczennic ZSiTO i to on na jednym z portali crowdfundingowych zbiera pieniądze na realizację tego planu.

fot. Bartłomiej Pacek
Trudno powiedzieć, czy w projekcie przeważa profesjonalizm czy dobra zabawa.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
obserwator 185.25.123.224 15.03.2019

W praktyce dron wystarczy że może latać do 500 m aby zrobić zdjęcia skąd jest duże zadymienie z komina domu.Ale to może być tylko jako zwiadowca który umożliwi Straży Miejskiej do podjęcia kontroli.Niestety takich kontroli jest mało i tylko często są w newsach telewizyjnych.

nr 20/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium