Życie Podkarpackie nr 50/2018 Życie Podkarpackie nr 50/2018

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 349/2018, Sobota 15 grudnia 2018 r., Celiny i Waleriana
Opublikowano
Przemyśl
Spalili się dwa razy. Proszą o pomoc
W nocy, 20 listopada br., około godziny 23.30 w jednym z domów na Kruhelu Wielkim wybuchł pożar. – Trzaski, kłęby dymu i ogień obudziły moją mamę, która zaalarmowała mnie, że pali się dom mojego brata, w którym jest jego żona i 2,5 letnia córeczka – opowiada pani Anna Fedaczyńska-Mazurek. To drugi pożar u tej rodziny. Zostali z niczym...
fot. ze zbiorów własnych
Ogień trawił salon na parterze budynku. Potem doszło do małego wybuchu. Wypadły szyby w trzech oknach, a pozostałe, na skutek bardzo wysokiej temperatury, popękały i zostały zdeformowane.

Była dokładnie godzina 23.29, kiedy u dyżurnego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu zabrzmiał telefon. Dzwoniła jedna z mieszkanek Kruhela Wielkiego z informacją o pożarze domu mieszkalnego. Natychmiast na miejsce zdarzenia udały się dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KM PSP. Za chwil kilka także pogotowie ratunkowe i policja.

– Pożar był w budynku mieszkalnym. Paliło się na parterze. Wyposażenie jednego z pokoi. Było silne zadymienie – powiedział rzecznik prasowy komendanta miejskiego PSP w Przemyślu młodszy brygadier Grzegorz Latusek.

Z relacji M. Fedaczyńskiej-Mazurek, wynika, że ogień trawił salon na parterze budynku. Potem doszło do małego wybuchu. Wypadły szyby w trzech oknach, a pozostałe, na skutek bardzo wysokiej temperatury, popękały i zostały zdeformowane.

– Na dużej części parteru trzeba było zdzierać tynk do pustaków, a w pozostałych pomieszczeniach, a także na piętrze trzeba ścierać ściany, które są czarne. Zniszczeniu uległy praktyczne wszystkie meble i sprzęty. Co prawda próbujemy je odczyścić, ale to jest praktycznie niemożliwe. Smród po spaleniźnie pozostaje – powiedziała.

Drugi raz w ciągu 6 lat

Na szczęście nic nikomu się nie stało poważnego. – Mieszkańcy domu byli na zewnątrz. Trzy dorosłe osoby i dziecko. Jednej z nich udzielona została pomoc medyczna. Została zabrana do szpitala. Przypuszczalna przyczyna pożaru nie została ustalona – stwierdził mł. bryg. G. Latusek.

To drugi pożar w ciągu ostatnich sześciu lat, który dotknął tę rodzinę. W styczniu 2012 roku spalił się stary dom, który stał obok.

– Moja rodzina przeprowadziła się do nowego, który nie miał odbioru technicznego, więc nie został ubezpieczony. W międzyczasie zachorował mój tato, który zmarł w 2014 roku. Mama jakoś się otrząsnęła się z tego horroru, chciała doprowadzić sprawę odbioru domu do końca, ale niestety nie było to takie proste. Kierownik budowy zmarł, a wszystkie dokumenty zaginęły, więc nadal nie było możliwości ubezpieczenia domu – tłumaczy A. Fedaczyńska-Mazurek.

Jej rodzina pozostała z niczym. Potrzebne jest praktycznie wszystko, od materiałów budowlanych (co cenne i warte podkreślenia: okna podaruje im firma Hensfort razem z Caritasem), mebli, lodówki, mikrofalówki, środków czystości, pościeli, ręczników po zwykłe worki na śmieci.

Apel stowarzyszenia

Stowarzyszenie Sołtysów Powiatu Przemyskiego wystosowało specjalny apel, zwracając się do ludzi dobrej woli o wyciągnięcie pomocnej dłoni dla rodziny z Kruhela Wielkiego.

„(...) Ta rodzina kilka dni temu w nocy straciła dorobek swego życia w pożarze domu. Los dotknął ich już po raz drugi. Spaliło się całe wyposażenie domu mieszkalnego i wszystkie niezbędne rzeczy do codziennego funkcjonowania. Dom wymaga całkowitego remontu, wymiany tynków, okien, drzwi, centralnego ogrzewania, itp. Członkowie tej rodziny to społecznicy samorządowi, którzy wspierali i pomagali ludziom potrzebującym, a dzisiaj są w takiej samej sytuacji. Nie bądźmy obojętni, okażmy swoje wsparcie w jakiejkolwiek formie, potrzebne są nie tylko pieniądze, ale wszystko : meble, sprzęt, ubrania, pościel, wyposażenie codziennego użytku. Przekażmy informację znajomym, właścicielom firm i instytucji, którzy chętnie włączą się w pomoc, za co z góry serdecznie dziękujemy” – czytamy m.in. w apelu.

Przyłączamy się do niego! Pokażmy, że potrafimy być razem z ludźmi w potrzebie! Nie trzeba wiele, aby pomóc rodzinie z Kruhela Wielkiego stanąć na nogi i uwierzyć, że nie zostali sami.

Firmy, przedsiębiorstwa, instytucje czy osoby prywatne, chętne pomóc, prosimy o kontakt z naszą redakcją. W imieniu pogorzelców, dziękujemy!
17 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Nick 31.183.229.210 05.12.2018

To kto wydał pozwolenie na użytkowanie skoro nie został budynek oddany? Serio? Ludzie obudzcie się! Za długo pracuję w ubezpieczeniach żeby się przejmować bo 99% ludzi ma to w dupie A później jest płacz.  

user
N 5.173.104.171 14:10:25 06-12-2018

A kto miał o to pytać skoro rodzinie spalił się jeden dom i przenieśli sie do nowego żeby mieć dach nad głową? 

user
Jonet 72.141.10.224 06.12.2018

Ku.wa serio ? Mikrofalówki ? Może jeszcze helikopter mały ?

user
Adm 5.173.104.171 14:11:58 06-12-2018
To liczba pojedyncza, czytanie ze zrozumieniem się kłania 
user
Nick 5.173.88.11 16:16:23 09-12-2018

Ja nie wiem dlaczego jest potrzebny cały sprzęt, bo jak patrzę na zdjęcie w papierowej gazecie to ja widzę pięknie umeblowaną kuchnie z całym wyposażeniem, a nie zniszczone meble i sprzęt. Ludzie nie są durni znają dobrze tą rodzinę "społeczników", którzy pomagali mieszkańcom, ale w uprzykrzaniu im życia. Ja dziekuje za takich społeczników. A redaktorowi się dziwię, że pisząc artykuł nie sprawdzi tak naprawdę co się spaliło i w jakim stanie tak naprawdę jest dom, bo aż takiej tragedii nie ma jak jest przedstawione w artykule.

user
A 5.173.32.57 08:00:58 11-12-2018

To proszę dalej pisać sprzed gazety mimo że naprawdę nic się nie wie 

user
NikT 85.219.251.146 06.12.2018

Z artykułu wynika, że rodzina miała 6 lat na uporządkowanie stanu prawnego, po zamieszkaniu w nowym domu. Tłumaczenie, że kierownik budowy zmarł a dokumentacja zaginęła jest bzdurą. Sądzę, że to efekt samowolki budowlanej... Coś jak historia z bezdomnym, który podarował auto i zmarł....

A fakt, że to społecznicy ma poparcie w tym, że rzeczywiście pomagali znaleźć się w sądzie, na policji czy prokuraturze wielu mieszkańcom z okolicy, którym skutecznie uprzykrzali życie. Smutne ale prawdziwe, szczerze współczuję, ale czy nie jest tak, że zbieramy w życiu to co sami zasialiśmy ?

user
Gość 81.161.203.139 23:16:21 06-12-2018

Uprzedziles mnie z tym wpisem. Sytuacja rzeczywiście tragiczna ale może niech wypowiedza się okoliczni mieszkańcy jacy to obecni poszkodowani byli dla nich "życzliwi" uprzykrzajac im życie przez tyle lat a sytuacja uspokoiła się dopiero faktycznie po śmierci w/w Pana. Jak to mówią karma dwa razy wraca.

user
Nowa 5.173.41.62 21:06:19 08-12-2018

Tez jestem tego zdania ze sytuacja jest nie przyjemna, ale jest tez wiele innych osób, które maja bardzo trudna sytuacje i nie raz nie mogą liczyć na pomoc innych, a z tego co mi wiadomo, tą rodzinę spokojnie jest stać na kupno nowych rzeczy i wyremontowane pokoju, w końcu nie są bezrobotni lecz wszyscy pracują i to w dobrze płatnych pracach i dla mnie jest to śmieszne i żałosne mając dobra sytuacje materialna prosić o pomoc, gdzie inni bardziej tego potrzebują.

user
Kara 89.94.189.77 17:15:52 09-12-2018

Pomagałem im niestety przy pierwszym pożarze bo nikt nie chciał im pomóc dopiero później dowiedziałem się dlaczego tak się zachowali sąsiedzi jak bliżej poznałem tą rodzinę ...ratując ich stary dom wynosiliśmy rzeczy ze strychu gdy na dole się jeszcze tlił ogień .. ""rzeczy"" strych był wyścielony sianem a w tym sianie setki butelek ukraińskiego alkoholu to ratowaliśmy dopiero później meble itd a na samym końcu nawet słowa dziękuję nie usłyszeliśmy za pomoc taka jest prawda o tej rodzinie mają się za lepszych od innych więc ich pokarało a ich sąsiadów pozdrawiam serdecznie 

user
Bernadetta 90.213.232.229 06.12.2018

Witam proszę o jakieś na miary nr konta bankowego nie dawno taka sama sytuacja spotkała moja rodzinę proszę o kontakt 

user
A 5.173.128.47 13:58:54 07-12-2018

Proszę napisać na natalia.mazurek15@gmail.com

user
Andre 89.94.189.77 17:24:36 09-12-2018

Nie bądź naiwna oni mają więcej pieniędzy niż pewnie pół twojej rodziny...

user
Ela 185.25.123.202 06.12.2018
Jest mi bardzo przykro i współczuję calej poszkodowanej rodzinie,napewno jest to tragedia nie do wyobrazenia.
user
Olo 185.25.123.202 07.12.2018
Bardzo wspolczujemy poszkodowanej rodzinie ,prosze wierzyc ze sa osoby i instytucje  które chca pomoc.O.M
user
Zigi 185.25.123.202 09.12.2018

Przykre jest ze w obliczu takiej tragedii sa ludzie ktorzy nie maja zero wspolczucia.  Wspolczujemy rowniez poszkodowanej rodzinie.

user
Babcia 195.117.172.241 17:54:03 12-12-2018
Też przeżyliśmy tragedie i nikt nam nie pomógł.W jednej chwili straciliśmy dach nad głową. To było dwa lata temu w domu który wynajmowaliśmy ulatniał się gaz .W domu byłam ja i piątka moich wnucząt. Wszyscy znaleźliśmy się w szpitalu dzięki Bogu wszyscy przeżyliśmy .Na następny dzień musiałam z dziećmi jechać do lekarza w między czasie dostałam telefon , że nie możemy do tego domu wrócić zakaz od góry , że nie można tam zamieszkać .W jednej chwili zostaliśmy bez dachu nad głową i co robić szok .Gmina nie pomogła , wójt też ręce umył co robić kto pomorze.I owszem pomogli a kto policja z naszej miejscowości .Załatwili nam na miesiąc hotel do którego żeśmy się na krótko przenieśli .Trochę było spokoju , a co dalej nikt nam nie pomagał w znalezieniu lokum . Wnuczka powiedziała babciu dajmy ogłoszenie może ktoś zadzwoni że ma jakiś dom do wynajecia. I owszem znalazła się kobieta , która nam użyczyła domu za opiekę .Jesteśmy bardzo jej wdzięczni , ale to też nie jest na dłuższy okres bo to nie jest nasze.Szukałam w internecie czy by nam ktoś nie pomógł wybudować mały własny domek. Mamy 15arów swojej działki fundamenty babcia zrobiła , ale dalej se nie poradzi bo brak na to funduszy .Może ktoś wie czy zna kto by nam pomógł dalej w budowie małego domku. Nie pragniemy dużej wili , tylko mały domek na zgłoszenie. Babcia.
nr 50/2018
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium