Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 346/2016, Niedziela 11 grudnia 2016 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Lubaczów
Jej życie zmieniło się nagle. Dziś walczy o powrót do sprawności
Życie 26-letniej Martyny Dziadury zmieniło się niespodziewanie. Wszystko zaczęło się od drętwienia prawej ręki. Kolejnego dnia z młodą kobietą nie było już kontaktu.
fot. Paweł Bugira
Na ścianie przedpokoju w mieszkaniu Martyny znajduje się jej ulubione motto.
Martyna miała poukładane życie. Skończyła studia, pracowała. Zaręczyła się, był już nawet wyznaczony dzień ślubu. Wraz z narzeczonym planowała wspólny wyjazd na wakacje. Wszystkie te zamierzenia pokrzyżowała choroba. 2 lipca Martyna niespodziewanie zapadła w śpiączkę. – Problemy zaczęły się dzień wcześniej od drętwienia ręki. Myśleliśmy, że to nadwyrężenie. Martyna poszła do lekarza, który skierował ją do szpitala w Jarosławiu. Pojechaliśmy 2 lipca popołudniu. Zdecydowano, żeby zostawić ją na oddziale. Wszystko przebiegało normalnie, na własnych nogach doszła do sali. Wieczorem zaczęła tracić kontakt z otoczeniem – relacjonuje Marcin Kotyla, narzeczony Martyny.

Śpiączka mózgowa

Młoda kobieta zapadła w śpiączkę mózgową. Przez kolejne dwa tygodnie nie było z nią kontaktu. – Nie rozumiała co się do niej mówi, nie uśmiechała się. Gdy otwierała oczy, jej wzrok był nieobecny – mówi Marcin.
Lekarzom ciężko było postawić diagnozę. Jedne wyniki badań wykluczały drugie. Podejrzewano, że może to być stwardnienie rozsiane. – Próbowali praktycznie wszystkiego. Po dwóch tygodniach wydawało się, że jest już lepiej, zaczęła coraz więcej rozumieć – opowiada. Rezonans rozwiał jednak nadzieje. Jego wyniki zaprzeczały temu, co było widać po reakcjach Martyny. Małe ognisko zapalne zajęło całą półkulę mózgową. Obrzęk był tak duży, że transport do specjalistycznego ośrodka był niemożliwy. – Konsultacje były prowadzone na bieżąco. Specjaliści zalecili, co można zrobić. Ich sugestie były dobre. Obrzęk zatrzymał się i rozpoczął się powolny regres – opowiada Marcin.
Po wielu badaniach postawiono diagnozę: toczeń układowy z zespołem antyfosfolipidowym, który doprowadził do udaru mózgu na tle niedokrwiennym. Jest to choroba, która nie ma żadnych swoistych objawów, które mogłyby wzbudzić niepokoje. Do tego doszła padaczka poudarowa i inne dolegliwości, wywołane chorobą i lekami. Na szczęście stosowane medykamenty przynoszą dobry skutek.

Siema

Martyna bardzo szybko zaczęła wracać do zdrowia. Już nieco po ponad miesiącu na własnych nogach wyszła ze szpitala. Intensywnie ćwiczy, dzięki czemu jest w stanie być samodzielna. Na nowo jednak musiała uczyć się pisać i czytać. W dalszym ciągu trudności sprawia mówienie. Początkowo w ogóle nie mówiła. Pierwszym słowem, którego się nauczyła było: „siema”. Kolejnym: „dziękuję”. Mimo że była praworęczna, nauczyła się jednak posługiwać lewą ręką. – Jest pełen podziwu, jak sobie z tym poradziła – mówi Marcin. Prawa dłoń jest sparaliżowana.
M. Dziadura korzysta z rehabilitacji w Lubaczowie. Jednocześnie leczy tocznia, co wiąże się z częstymi wyjazdami. – Chcemy znaleźć jak najlepszych specjalistów, którzy pomogą w rehabilitacji – mówią narzeczeni. Do dawnej sprawności Martyna już nie wróci, ale jest tak pracowita, że prawa ręka może być znów władna. Wie, że podczas ćwiczeń nie może kombinować, bo to spowolni jej powrót do zdrowia. Dzisiaj najważniejsza jest rehabilitacja – mówi dziewczyna.
Dalekosiężnych planów już nie snują. Ślub na razie przełożyli. – Jest to olbrzymi stres, a on nie jest sprzymierzeńcem w tych wszystkich chorobach – tłumaczą.
W niedzielę na lubaczowskim Rynku odbędzie się koncert, podczas którego będą zbierane pieniądze na rehabilitację Martyny.
Pomóc Martynie można dokonując wpłat:
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „SŁONECZKO”, Stawnica 33, 77-400 Złotów, nr konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010, tytuł wpłaty: Dla Martyny Dziadura 212/D
Wpłaty zagraniczne w euro: kod SWIFT(BIC): GBW CPL PP, 76 8944 0003 0000 2088 2000 0050
Wpłaty zagraniczne w USD: kod SWIFT(BIC): GBW CPL PP, 97 8944 0003 0000 2088 2000 0060
Tytuł przelewu : Martyna Dziadura 212/D
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium