Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl
Wanda Paszkiewicz: – Odzyskałam wiarę w ludzi
Przed miesiącem w artykule „Uciekliśmy z płomieni” opisaliśmy sytuację Wandy Paszkiewicz, która pod koniec lutego w pożarze domu straciła niemal cały dobytek. Jej niewielki dom w Śliwnicy częściowo ocalał, ale wymagał generalnego remontu. Wanda i jej córka zostały bez niczego i za pośrednictwem naszego tygodnika zwróciły się z prośbą o pomoc.
fot. Jacek Szwic
– Przysyłali po pięćdziesiąt, osiemdziesiąt czy sto złotych – Wanda pokazuje plik przekazów. Dzięki ludziom z sercem Wanda ma dom.
Siedzimy w czyściutkiej kuchni, w której wszystko jest odnowione. Nie czuć już charakterystycznego zapachu spalenizny. Wanda dzisiaj też wygląda zupełnie inaczej niż wtedy, kiedy przyszła zapłakana do redakcji. – Już w kilka godzin po pożarze pierwsi z pomocą pospieszyli: wójt gminy Krasiczyn, który załatwił drewno, sołtys Śliwnicy, który osobiście pomagał przy remoncie i praktycznie nie schodził z drabiny oraz ksiądz z Krasiczyna, który zorganizował zbiórkę wśród wiernych – opowiada Wanda. 

Jednak to, co działo się po artykule w Życiu Podkarpackim, przeszło moje oczekiwania. Bez przerwy dzwonił telefon. Nieraz zupełnie obcy ludzie telefonowali, żeby zaoferować pomoc. Ofiarowywali: tapczany, krzesła, pościel, ubrania, pralki i inny sprzęt gospodarstwa domowego. Jeden pan przyjechał aż spod Rzeszowa i przywiózł mi stół. Bardzo szybko się okazało, że już niczego nie potrzebuję. Domek jest niewielki, więc po co mi aż kilka foteli, tapczanów czy stołów. Dziękowałam wszystkim i odmawiając, radziłam, żeby te sprzęty ofiarowali bardziej potrzebującym, których pewnie nie brakuje. 

Ile kto mógł

Napływała też pomoc finansowa. Wanda pokazuje plik przekazów. – Przysyłali po pięćdziesiąt, osiemdziesiąt czy sto złotych. Kogo na ile było stać. Pomogli mi też znajomi, których mam wielu w całym kraju i dzięki temu mogłam zapłacić robotnikom, którzy położyli nowy dach. Dzięki tym wszystkim ludziom miałyśmy z córką normalne święta pod własnym, nowym dachem. Wszystkim darczyńcom wysłałam kartki świąteczne z życzeniami i podziękowaniami. Również za pośrednictwem gazety chcę wszystkim gorąco podziękować. Dużo się mówi teraz o znieczulicy, ale moja historia świadczy o tym, że nie jest aż tak źle. Dzięki temu, co mnie spotkało, odzyskałam wiarę w ludzi i wszystkim, których spotkało jakieś nieszczęście, radzę się nie załamywać, bo jak widać nie jesteśmy na świecie sami – kończy optymistycznie.

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium