Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Jarosław
Pierniki od Kuźniarowskich zna cały świat
W naszej tradycji pierniki zagościły przed wiekami. Ich korzenny zapach przywodzi na myśl bajki opowiadane przez rodziców i przenosi w świat marzeń. I choć był czas, gdy zostały wyparte przez nowoczesność, sztuczność nie zdołała pokonać tradycji. Dziś pierniki wracają do łask. I to nie tylko jako ozdoby kojarzone ze świętami i odpustami. Towarzyszą walentykom. Są na Dniu Matki i Ojca. Na ślubach i kiermaszach. Cieszą oko, zapewniają o uczuciach i pomagają w leczeniu.
fot. Roman Kijanka
Jarosławskie pierniki zdobią stoły na całym świecie.

Pierniki produkowano w każdym większym mieście. Dopełniały ofertę lub były artykułem podstawowym najczęściej rodzinnych zakładów. Firmą, która przetrwała do dzisiaj i zajmuje się głównie piernikami, jest Wytwórnia Wyrobów Cukierniczych w Jarosławiu Macieja Kuźniarowskiego. Razem z synem Kamilem pilnują wypieku piernikowych figurek i wysyłają je w Polskę oraz do różnych części świata. Właściciel jest przy okazji skarbnicą wiedzy o historii, znaczeniu i roli korzennych słodkości w tradycji i obrzędowości.

– Z piernikowego ciasta można wypiec wzory, jakie tylko sobie klient życzy. W naszej ofercie są pierniki tradycyjne, czyli serca, kogutki, baranki, gwiazdki, szopki i figurki świętych, ale wykonujemy też formy reklamowe pod zamówienie konkretnych, często dużych i znanych na światowym rynku firm. Zdobią je firmowe barwy i logo oraz kształty. Produkujemy też ciastka piernikowe do bezpośredniej konsumpcji – wyjaśnia Maciej Kuźniarowski. 
– Tradycyjna część produkcji jest związana z kalendarzem obrzędowym. Bazuje na starych formach, ale i tu zachodzą zmiany. Obok zapotrzebowania na mikołaje, szopki czy choinki, pojawia się zapotrzebowanie na wzory zachodnie, więc pieczemy też renifery i pierniki przypominające buty lub skarpety – dodaje. Korzenne ciasta schodzą z taśmy przez cały rok. Jednak w pobliżu świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy zapotrzebowanie wzrasta. Więcej chętnych jest na nie także w okolicy walentynek, chociaż – jak przyznaje właściciel – święto zakochanych zaczyna ustępować Dniowi Kobiet. – Sprzedaż piernikowych ciast i ozdób przenosi się spod kościołów i targów do marketów na organizowane z okazji świąt kiermasze – mówi Kuźniarowski. Przed świętami jarosławscy piernikarze uczestniczą też w warsztatach przybliżających produkcję korzennych figurek. 
fot. Roman Kijanka
Maciej Kuźniarowski pokazuje piernikową szopkę.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium