Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl
List otwarty przemyślanek do prezydenta Roberta Chomy
Pomnik jako nagrobek symboliczny na cmentarzu – jak najbardziej, ale w przestrzeni miejskiej niestety nie.

Mieszkamy w Warszawie, ale jesteśmy przemyślankami, absolwentkami jednego rocznika „Morawy". Trzymamy się razem, regularnie spotykamy się w Przemyślu, śledzimy, co się dzieje w naszym rodzinnym mieście. Cieszą nas liczne pozytywne zmiany, wspaniałe inwesty­cje, życie kulturalne i naukowe i oto nagle internet stał się źródłem naszego przerażenia w związku z informacją o przedziwnym projekcie pomnika Zesłańców Sybiru i Ofiar Katynia. Idea szczytna, bo dotyczy upamiętnienia tragedii naszych rodaków. Ale cóż to za projekt – coś na kształt cmentarnego nagrobka w otoczeniu knajp, piwiarni i na pociechę bunkra z linii Mołotowa. Może i nie byłoby to takie straszne, bo któż tam chadza poza plażowiczami i piwoszami i któż będzie się przyglądał takiemu dziwactwu pseudoarchitektury rzekomo po­mnikowej. Jako nagrobek symboliczny na cmentarzu – jak najbardziej, ale w przestrzeni miejskiej, publicznej niestety to w istocie akt lekceważenia pamięci ofiar bolszewickiej eks­terminacji.

Ktoś, kto podejmuje inicjatywę upamiętniania takiej tragedii, powinien mieć zarówno świa­domość wagi misji, jak i podstawową wiedzę historyczną oraz poczucie estetyki, minimum gustu.

Tymczasem oglądamy mierne dzieło architektury cmentarnej, a lokalizacja nie ma żadnego uzasadnienia ani odrobiny sensu. Trzeba mieć wyobraźnię nie tylko co do tego, jak to będzie wyglądało, ale i jak będzie funkcjonowało w odbiorze społecznym, zwłaszcza w niedalekiej już przy­szłości, kiedy zabraknie zarówno ofiar, jak i świadków tych tragicznych wydarzeń.

Naszym zdaniem, jeśli już taka inicjatywa się zrodziła, powinien to być monument, a nie cmentarny nagrobek, projektant powinien być uznanym artystą wybranym w drodze konkur­su i wreszcie miejsce powinno być związane z konkretnymi wydarzeniami (np. okolice ram­py na Bakończycach, gdzie już utrwaliła się tradycja obchodów patriotycznych) lub ekspono­wane miejsce w śródmieściu, pozwalające na godną ekspozycję i gwarantujące, że będzie odwiedzane nie tylko z przypadku czy od święta.

Prosimy o dyskusję społeczną i rozważne rozpatrzenie tego delikatnego problemu!


Małgorzata Kwiatek-Nowakowska 

Barbara Kossowska-Makowska

Barbara Młotek-Sikorska              

Elżbieta Morawska

Maria Piekarzewska

16 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
specu 83.14.14.141 01.04.2015

ale bubel

user
. 83.6.158.117 20:42:55 01-04-2015

Ten sąd nie jest władny, by rozstrzygać o moim losie. Jestem zwierzchnikiem państwa niemieckiego - krzyczał Peter Fitzek na sali sądu w Dessau. By samozwańca pojmać i osądzić, władze rzuciły do akcji setki policjantów. Królowi grozi sześcioletnia odsiadka.

   W sądzie Peter Fitzek wystąpił ubrany w białą koszulę z godłem swojego państwa i napisem "Królestwo Niemiec". Sędzia, za obrażające jego powagę krzyki, kazał policji samozwańczego "monarchę" skuć i wyprowadzić z sali. Prokurator akt oskarżenia czytał już pod jego nieobecność. Fitzkowi zarzucił nielegalne prowadzenie kasy chorych i oszukanie setek ludzi, którzy wpłacili mu 360 tys. euro. Kolejna rozprawa odbędzie się jutro.

Z kucharza król

Zaczęło się 16 września 2012 r. na terenie byłego szpitala w Wittenberdze. - Nadszedł moment, by założyć nowe państwo. W górę serca, oczekujemy suwerena - mówił prowadzący ceremonie. Na scenę wszedł ubrany w białą koszulę 49-letni Fitzek. Na jego ramiona nałożono czerwony płaszcz obszyty gronostajami, a na skroniach spoczęła korona. Do tego, zgodnie z tradycją, dostał też berło i jabłko. Fitzek sięgnął wówczas po zwój i odczytał akt założycielski Królestwa Niemiec - państwa, które po 600 latach daje Niemcom prawdziwą wolność i które jako "boskie narzędzie" ma szerzyć na świecie pokój.

Niemiecka prasa pisała wówczas o nim jak o wariacie. No bo kto to widział, żeby monarchą w kraju, w którym żyją jeszcze prawdziwi arystokraci, członkowie rodów o tysiącletnich historiach, obwoływał się wychowany w byłym NRD kucharz prowadzący nie tak dawno temu wypożyczalnię wideo i salon tatuażu? "Moje życie nie zawsze było łatwe. Ale nie żałuję. Dzięki temu nauczyłem się dyscypliny, stałem się twardy, gotowy do pomocy innym" - pisze król na swojej stronie internetowej. Reporterom pozował do zdjęć na białej sofie. Wydawać by się mogło, że chodzi o kolejnego celebrytę.

Monarcha za euro płaci w "aniołach"

Jednak Fitzek na symbolach władzy nie poprzestał. Nie dość, że próbował zostać burmistrzem Wittenbergi oraz posłem do Bundestagu, to zaczął wydawać poddanym dowody osobiste Królestwa Niemiec, założył Bank Rzeszy i nowoniemiecką kasę chorych. O dziwo, zaufało mu co najmniej kilkaset osób, które wpłaciły do banku i kasy chorych w sumie 360 tys. euro. Fitzek w zamian za europejską walutę wydawał im własną - tzw. anioły. Zwrotu euro nie przewidywał.

Pierwszy alarm ogłosił Urząd ds. Ochrony Konstytucji, czyli niemiecki odpowiednik ABW. Fitzka uznano wprawdzie za utopistę, ale agenci urzędu wyśledzili, że ma kontakty z grupą działaczy skrajnej prawicy, którzy zamierzają obalić RFN (bo to nielegalne państwo) i odbudować niemiecką monarchię.

Sędzia podniósł rękę na króla Niemiec

Później do akcji weszły skarbówka i nadzór bankowy. Uznano, że zbieranie pieniędzy w ramach Banku Rzeszy to "działalność bankowa bez zezwolenie". Podobnie nielegalne jest prowadzenie bez zezwoleń własnej kasy chorych.

Wczoraj stu policjantów przeszukiwało biura banku Fitzka. Nadzór bankowy zamierza zlikwidować jego przedsięwzięcie, a przede wszystkim chce zdobyć listę osób, które zaufały królowi. I zwrócić im pieniądze.

Fitzkowi grozi pięć lat więzienia. Jego proces na pewno będzie pełen spektakularnych momentów. Gdy w 2010 r. sądzono go o pobicie jednego z radnych Wittenbergi, jego zwolennicy wtargnęli na salę rozpraw, chcąc aresztować sędziego. Bo podniósł rękę na króla Niemiec.


user
mecenas 31.61.136.124 18:00:57 08-04-2015
Nie bubel tylko odzwierciedlenie surowych warunków życia w czasie deportacji
user
pragmatyk 82.160.152.11 01.04.2015

W parku Lubomirskich jest już pomnik Ofiar Katynia , wystarczy dokleić "Sybiraków"  (jest jeszcze sporo wolnego miejsca na pomniku) i sprawa załatwiona.  

user
0.Tadeusz 31.1.77.47 01.04.2015

Zły adresat listu wspaniałych Przemyślanek.

Niestety, ale Przemyślem rządzi Choma, a Chomą dysponuje bezgranicznie niejaki Józef Michalik, skądinąd klecha jedynie słusznej religii katolickiej.

user
Andrzej 83.31.121.33 01.04.2015

Nie powinno się w tym miejscu stawiać takiego pomnika. Ktoś w UM nie ma za grosz gustu zamiast postawić na małą architekturę jak w innych miastach u nas w tym samym miejscu stawia się pomnik-cementarny. Czy w tym mieście znajdzie się wreszcie gospodarz bo obecny jak widać nie radzi sobie. 

user
Gienek 31.2.1.48 01.04.2015

Nie wiadomo skąd pojawił się taki projekt. Można domniemywać, ale fakt jest faktem: zarówno projekt, jak i  lokalizacja są poronione. Chciałbym aby usłyszeli o tym i p. Prezydent i czcigodny hierarcha. Nie ma to nic wspólnego z historią tego miejsca, ani z jakimkolwiek zamysłem urbanistycznym, po prostu coś się komuś uwidziało. Przykro, ze po raz kolejny w tym mieście. 

user
Gienek 31.2.1.48 01.04.2015

I żeby była jasność. Wypowiadam się nie jako urbanista, ale syn sybiraka.

user
mecenas 31.61.136.124 18:07:01 08-04-2015

Synu Sybiraka a czy wiesz ze jest w Przemyślu takie stowarzyszenie jak Związek Sybiraków? Sądzę że skoro tak negatywnie się wypowiadasz to pewnie w tej organizacji czynnie działasz i znasz wszystkie szczegóły dotyczące budowy pomnika planów.

PODZIEL SIĘ TYMI INFORMACJAMI NA FORUM. !!!

user
architekt lokalny 31.183.225.124 01.04.2015


Oj tam, oj tam, paniusiom z warszawki się wydaje, że tu, w naszym zapyziałym miasteczku w Polsce "D" ludzie mają poczucie estetyki i gustu na poziomie stołycy. Nie, tu rządzi kicz, panuje ogólny bajzel, bylejakość i tandeta - zarówno w tzw. przestrzeni publicznej jak i w umysłach siunków. Sorry, taki mamy klimat. 

user
lokalny 178.43.85.146 01.04.2015

Pomnik już jest na zieleniaku!!! ha.ha...

user
Celina 83.6.158.117 01.04.2015
Fitzek jest mniej szkodliwy niż Jarosław Polskęzbaw.
user
Joanna 83.14.14.29 02.04.2015

Popieram Panie w 100%!!! 

user
mecenas 31.61.136.124 18:11:22 08-04-2015
A ja zachęcam by się nie nudziły i może wnuki albo prawnuki bawiły a jak tego nie ma to są miejsca gdzie można pomagać potrzebującym
user
mecenas 31.61.136.124 08.04.2015

Ja jestem całkiem odmiennego zdania od wszystkich. Mieszkam w Przemyślu od urodzenia znam to miasto i się wypowiem. Co do pomnika na Bakończcach to tam jest pomnik PIS-u i M. K Kaczyńskich a nie nawet ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku a nie Ofiar Katynia tych co zostali zgładzeni. To jedna sentencja. Moja myśl gdy patrzę na bryłę pomnika to bardziej przemawia do mnie prostota ścian na tym pomniku a nie piękno. Zesłańcy Sybiru nie żyli na Syberii w pałacach i dobrobycie ale w barakach zimnych z pluskwami na ścianach a oficerowie zamordowani wrzuceni do zbiorowych mogił i najlepiej za czasów ZSRR zapomnieć o nich. Mysle że Ci którzy pragną upamiętnić zmarłych kierowali się i kierują się faktem swojego zycia na zesłaniu w zimnych warunkach nieludzkiej ziemi. Chwała im że dążą do tego aby upamiętnić te wydarzenia.

zapewne jest jakiś szczegółowy opis tej bryły pomnika tylko nie znamy jej. Nie jest ona tu zamieszczona.

Pamięć jest najważniejsza. Naród bez historii umiera

user
mecenas 31.61.136.124 08.04.2015

Drogie Panie tak bardzo oburzone bryła pomnika i jego lokalizacją

Zapytam się Was gdzies byłyście przez ostatnie 50 lat ze nie stworzyłyście projektu pomnika upamiętniającego z Ofiary Katynia i Zesłańców Wyboru a dziś. Jesteście tak oburzone.

A może kiedyś z racji przynależności do jakiegoś ugrupowania wasze poglądy zabraniały o tym mówić a teraz dużo jest do powiedzenia by tylko zaszkodzić.


nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium