Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 344/2016, Piątek 9 grudnia 2016 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Przeworsk
Aktor Lech Dyblik: – Najpierw piłem na wesoło. Potem już sam, od rana
Jak każdy ponosił klęski i miewał wzloty. Choć jego twarz doskonale znana jest z telewizyjnego ekranu, droga do popularności, którą przyszło mu przemierzyć, przypomina raczej ponury rewers amerykańskiego snu. Szczerze, bez lukru i fajerwerków o swoim życiu i towarzyszących mu odkryciach na spotkaniu z przeworską młodzieżą opowiadał w Miejskim Ośrodku Kultury aktor Lech Dyblik.
fot. Kamil Jacek Zarański
O swoim życiu i towarzyszących mu wzlotach i upadkach bez lukru i fajerwerków opowiadał przeworskiej młodzieży aktor Lech Dyblik.

– Marzyło mi się Hollywood i wszystko szło pięknie. Jednak kiedy znalazłem się w Warszawie, nikt specjalnie nie zwracał na mnie uwagi. Piłem nadal, ale to moje picie nie było już wesołe. Piłem sam, od rana, a mój dom zaczął się zmieniać w pijacką melinę. Porozwalane rzeczy, smród psującego się jedzenia. Nie przeszkadzało mi to, nie widziałem powodu, żeby to zmieniać. Okłamywałem się, że mam silną wolę, że kiedy będę chciał, to mogę przestać. Bzdura! Doszedłem do takiego momentu, kiedy chciałem skończyć swoje życie. W ostatniej chwili zdecydowałem się poprosić o pomoc i to mnie uratowało – opowiadał aktor.

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium