Życie Podkarpackie nr 21/2017 Życie Podkarpackie nr 21/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 145/2017, Czwartek 25 maja 2017 r., Urbana i Grzegorza
Opublikowano
Jarosław, Zamiechów
Z Helu w Bieszczady na dwóch kółkach!
– W czasie podróży na bagażniku miałem przyczepiony kawałek tektury z napisem „Hel – Bieszczady”, co powodowało, że byłem zaczepiany w każdym miejscu, w którym się zatrzymałem, a także pozdrawiany przez kierowców. Często odsuwali szybę i krzyczeli „super, tak trzymać” , „powodzenia, już jesteś blisko”, „jesteś megagość!” – mówi Paweł Fudali z Zamiechowa, który na rowerze pokonał 1200 km.
fot. Zbiory prywatne
Paweł Fudali z Zamiechowa na rowerze przemierzył 1200 km z Helu do Wołosatego. Tu: na granicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
fot. Zbiory prywatne
– Pewnego dnia, przeglądając mapy Google, nasunęła mu się myśl, aby przemierzyć Polskę na rowerze, jadąc znad morza w góry. Początek trasy miał być w Helu, gdzie znajduje się „początek” Polski. Chciałem dojechać do Wołosatego, ostatniej zamieszkałej wioski na południu Polski, leżącej u samego podnóża najwyższego szczytu polskich Bieszczad – Tarnicy – mówi Paweł.

Kilka pamiątkowych fotek i w drogę

Paweł szybko wyrysował wirtualną trasę  i zaczął przygotowania do podróży. Rozpisał ją na etapy, zorganizował urlop w pracy, kupił bilet do Helu dla siebie i na rower i ruszył w podróż.  Rankiem 6 sierpnia dotarł do Gdańska. – Na Helu spotkałem zakręconego gościa Henia Wopra, którego historię poznałem znacznie później, gdy miałem pierwszy raz większy dostęp do internetu. Pisały o nim lokalne pomorskie serwisy. Henio Wopr, a właściwie Henryk Nowak, pochodzący z Oborowa koło Miastka, a na stale mieszkający w Berlinie, pod koniec lipca spakował rzeczy i wyruszył na wyprawę do Polski, na spotkanie z papieżem Franciszkiem podczas Światowych Dni Młodzieży. Gdy go spotkałem, był już w drodze powrotnej do domu – Berlina, pozostało mu przemierzyć polskie wybrzeże. Ja natomiast byłem na starcie, przede mną była cała Polska, jakieś 1200 kilometrów (...)

Trasa przebiegała wzdłuż Polski.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
kolo123 31.128.16.201 03.05.2017

Brawoo! Wielki szacun


user
Oponka 77.255.118.44 05.05.2017

Bardzo ładna przygoda i dla zdrowia wielka sprawa. Trzymać tak dalej, a będzie jeszcze lepiej. Życzę wiatru w plecy.

Sonda
Kiedy musisz skorzystać z pomocy lekarza specjalisty, to...
  • Decyduję się na NFZ, czekam w kolejce
  • Nie czekam, idę do lekarza prywatnie
  • To zależy. Raz NFZ, raz prywatnie
nr 21/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium