Życie Podkarpackie nr 33/2017 Życie Podkarpackie nr 33/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 234/2017, Wtorek 22 sierpnia 2017 r., Cezarego i Tymoteusza
Opublikowano
Przemyśl
Milenka wyszła na pierwszy spacer!
– Nie chcemy zapeszać i mówić, że jest bardzo dobrze, więc powiem, że jest dobrze! Jesteśmy z mężem z tego powodu przeszczęśliwi. Milenka z każdym dniem czuje się coraz lepiej i jest wielka szansa na to, by pod koniec kwietnia opuściła klinikę w Wiedniu – powiedziała nam uradowana mama Milenki Podhaniak, pani Marzena.
fot. ze zbiorów własnych
Milenka w specjalnej masce pierwszy raz na świeżym powietrzu od przeszczepu płuc.

Od przeszczepu płuc minął już ponad miesiąc (ta skomplikowana operacja odbyła się 22 marca br.). Milenka otrzymała nowe płuca od 9-letniej, zmarłej dziewczynki ze Słowenii. Po trzech dniach przebywania w śpiączce farmakologicznej odzyskała przytomność. Z każdym dniem jej stan się poprawiał. Do tego stopnia, że tuż przed świętami wielkanocnymi – oczywiście za zgodą austriackich lekarzy – wyszła na swój pierwszy po przeszczepie spacer na świeże powietrze. W specjalnej masce, pod opieką mamy i pielęgniarek. Była szczęśliwa i uśmiechnięta. Jej radość spotęgował fakt otrzymania od koleżanek i kolegów kartek świątecznych z życzeniami, słowami otuchy i szybkiego powrotu do domu.

– Byliśmy ogromnie zaskoczeni wspaniałą reakcją wszystkich dobrych ludzi, którzy trzymają za nas, a przede wszystkim za naszą córkę, kciuki. Nawet nie wiecie, jak to pomaga i dodaje sił do działania – powiedziała wzruszona Marzena Podhaniak.

Z mamą Milenki skontaktowaliśmy się 21 kwietnia br. – Wygląda na to, że jedną nogą jesteśmy już poza kliniką. Córka miała robioną drugą bronchoskopię (badanie umożliwiające bezpośrednie oglądanie wnętrza tchawicy i oskrzeli, do którego używa się aparatu zwanego bronchoskopem lub bronchofiberoskopem – przyp. aut.) i lekarze powiedzieli, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Najprawdopodobniej pod koniec kwietnia przeniesiemy się do pensjonatu. Stamtąd będziemy jeździć na kontrole i fizjoterapię. Milenka musi cały czas ćwiczyć, bo musi wzmacniać mięśnie – dodała pani Marzena.

Cały czas pomagają

Dyrekcja, nauczyciele, koleżanki, koledzy ze Szkoły Podstawowej w Krasiczynie, sąsiedzi i ludzie dobrej woli wciąż prowadzą akcję pomocy dla państwa Podhaniaków. Niedawno odbył się kiermasz wielkanocny na terenie kościoła parafialnego pw. Świętego Marcina w Krasiczynie. Celem akcji, której inicjatorką była nauczycielka z krasiczyńskiej podstawówki Maria Worosz, było zebranie jak największej ilości pieniędzy potrzebnych na rehabilitację dla Milenki. – Jestem pod wielkim wrażeniem empatii i hojności, którą wszyscy okazali. Z całego serca dziękujemy za trud, wysiłek, poświęcony czas, bezinteresowną pomoc i wsparcie. Dzięki temu na subkonto Milenki wpłynie 3 tysiące 818 złotych 20 groszy – powiedziała M. Worosz.

Pomóżmy Milence i jej rodzicom!

Apelujemy do wszystkich gorących serc o wsparcie finansowe dalszego leczenia i rehabilitacji Milenki Podhalniak. Jeśli macie możliwość, aby wspomóc ją i rodziców, uczyńcie to! Dobro wraca! Podajemy numer subkonta Milenki oraz link (https://subkonto.ptwm.org.pl/p/Milena-Podhaniak-668), w którym znajduje się więcej danych do przelewu. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto:
Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą
49 1020 3466 0000 9302 0002 3473
tytułem: Milena Podhaniak.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Czy szczepisz lub w przyszłości planujesz szczepić swoje dziecko?
  • Tak, ale zgadzam się tylko na szczepienia obowiązkowe
  • Tak, obowiązkowe i dodatkowe
  • Jestem przeciw szczepieniu dzieci
nr 33/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium