Życie Podkarpackie nr 47/2017 Życie Podkarpackie nr 47/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 326/2017, Środa 22 listopada 2017 r., Marka i Cecylii
Opublikowano
Lubaczów
Na co dzień pomaga innym, teraz to jej trzeba pomóc
Pani Mirosława Pelikan od 20 lat jest pielęgniarką w Domu Pomocy Społecznej w Lubaczowie, prowadzonym przez siostry albertynki. W pracy zajmuje się niepełnosprawnymi intelektualnie dziećmi i młodzieżą. W nocy z 2 na 3 kwietnia br. w pożarze domu straciła dobytek swój i swoich synów. Na szczęście nikomu nic się wtedy nie stało.
fot. Kamil Jacek Zarański

Przyczyny pożaru nie są jeszcze do końca jasne. W kręgu podejrzeń jest kuchenka gazowa i instalacja elektryczna. Ogień i gryzący, czarny dym zniszczyły wszystkie meble, ubrania, sprzęt AGD i RTV. Spaliły się drzwi, stopiły okna, zawaliły się podwieszane sufity, ocalały tylko ściany i dach. Wszystkie rzeczy ze środka trzeba było wyrzucić, usunąć podłogi, skuć wewnętrzne tynki, wyburzyć zniszczony piec i walący się komin.   

Jeden z synów pani Mirosławy przebywa obecnie za granicą, ona sama i jej drugi syn pomieszkują natomiast u rodziny w Oleszycach, bo miasto nie dysponuje aktualnie mieszkaniami socjalnymi. Z Oleszyc codziennie dojeżdżają do Lubaczowa: pani Mirosława do pracy, jej syn Patryk do domu, by we własnym zakresie remontować wnętrze. Na szczęście nie jest w tym sam, pomaga mu ojciec i jego dwaj koledzy. Pomocą wsparł ich również MOPS i Caritas, bez oparcia nie zostawili sąsiedzi i rodzina. Nie pozostają w tej sprawie bierni także znajomi z pracy pani Mirosławy. Zdarza się, że pomagają im właściciele sklepów z artykułami budowlanymi, udzielając rabatów i odraczając terminy płatności. – Nie spodziewałam się, że jest tylu dobrych ludzi. Naprawdę jestem wdzięczna wszystkim i każdemu z osobna. Czuję się wręcz zakłopotana, nigdy nie chciałam liczyć na czyjąś pomoc – ze łzami w oczach mówi Mirosława Pelikan.

Rodzina utrzymuje się ze skromnej pensji pani Mirosławy, starczała ona na podstawowe potrzeby, ale na niezbędny generalny remont to stanowczo za mało. Wciąż brakuje im wielu rzeczy. – Na szczęście ręce do pracy są, ale wciąż brakuje nam materiałów budowlanych i wyposażenia. Potrzebujemy jeszcze wełny mineralnej, grzejników, okien, drzwi...– wylicza Patryk Pelikan. Rodzinie bardzo zależy na czasie, nie wiedzą, jak długo jeszcze będą mogli korzystać z mieszkania w Oleszycach, a dojazdy do Lubaczowa również są dla nich uciążliwe. 

Wszystkich czytelników zachęcamy do pomocy pogorzelcom z Lubaczowa. Chętnych prosimy o kontakt z naszą redakcją bądź z Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Szczególnie zachęcamy przedsiębiorców z branży budowlanej, którzy mogą podarować materiały lub wyposażenie. Wpłat finansowych na rzecz rodziny można dokonać na konto

Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej:
PKO BP SA Zamość
61 1020 5356 0000 1802 0173 6941
z dopiskiem „pomoc dla rodziny Pelikanów”.
2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
ann 46.21.211.112 14.04.2017

Osoby, które chciały by udzielić wsparcia również mogą to zaobić wpłacając symboliczną kwotę do skarbonki na stronie  Siepomaga  Każda złotówka się liczy.

https://www.siepomaga.pl/zbiorkanadom

user
aga 31.128.19.137 20.04.2017

Serdecznie zapraszam do wypełnienia ankiety na temat preferencji żywieniowych wśród mieszkańców Podkarpacia. Ankieta potrzebna mi jest do pracy licencjackiej.

goo.gl/forms/oHWjiektw6QTdx883


Dziękuje wszystkim za poświęcony czas! :-):-) 

Sonda
Czy wierzysz w uzdrawiającą moc modlitwy?
  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania
nr 47/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium