Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Przemyśl
Mam ogromny żal do policji
– Na swoje nieszczęście znalazłam się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie i dlatego potraktowano mnie jak przestępcę – opowiada 39-letnia mieszkanka Przemyśla.
fot. Jacek Szwic
– Nie mogę zrozumieć, dlaczego zostałam przestępcą – mówi kobieta, czytając akt oskarżenia.

Nieodpowiednie miejsce to korytarz i mieszkanie na drugim piętrze w jednej z kamienic na ulicy Smolki. Nieodpowiedni czas to niedziela, 16 listopada, między godziną osiemnastą a dziewiętnastą. – Przyszłam odwiedzić siostrę i zastałam nieprzyjemną sytuację – opowiada kobieta. – Syn siostry był pijany. Wchodził na okno i groził, że popełni samobójstwo. Siostra   sięgnęła po telefon i, zamiast po karetkę, zadzwoniła na policję. Wtedy ja, widząc, co się dzieje, wyszłam na korytarz, żeby w tym nie uczestniczyć. Za moment przyszła policjantka i policjant. Siostra poznała policjantkę, która kiedyś już była u niej na interwencji i powiedziała jej, że syn chce skoczyć z okna, dlatego prosiła, żeby spokojnie do niego podeszli. Na to policjantka i policjant wzięli do rąk pałki i wbiegli do mieszkania. Ja nie wchodziłam i nie wiem, co tam się działo. Może po piętnastu, dwudziestu minutach usłyszałam straszny krzyk. Otworzyłam drzwi i weszłam do wąskiego przedpokoju. Wtedy pani policjantka walnęła mnie pięścią w brzuch, aż się cofnęłam. Jestem po ciężkiej operacji onkologicznej, ale wtedy, w tym stresie, nie czułam bólu, dopiero później do mnie dotarł. Słyszałam krzyk siostry, która była z tyłu, za skutym już synem i policjantką. Chciałam się za wszelką cenę przepchnąć między nimi, by dotrzeć do siostry, o którą się bałam, bo jest po dwóch zawałach. W nerwach, w jakimś odruchu popchnęłam panią policjantkę. Do środka już nie weszłam, bo przyjechał drugi patrol i pani policjantka powiedziała im, żeby mnie zabrali. Wykręcili mi ręce, jeden z policjantów wyrwał mi telefon i sprowadzili mnie na dół, do radiowozu. 

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium