Życie Podkarpackie nr 38/2017 Życie Podkarpackie nr 38/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 269/2017, Wtorek 26 września 2017 r., Justyny i Cypriana
Opublikowano
Przemyśl
Ach, te lody, jak sprzed lat!
Cukiernia Szanter jest najstarszą w Przemyślu. Michał Lubiniecki założył ją w 1944 roku. Teraz rodzinny biznes z żoną Anną prowadzi jego wnuk Krzysztof, który tajników cukiernictwa uczył się od mamy. Są 3. pokoleniem cukierników. Przed rokiem małżeństwo postanowiło wrócić do tradycji dziadka, który zaczynał od produkcji lodów.
fot. Aleksandra Nowotyńska
Szanterowie wrócili do tradycyjnego sposobu nakładania lodów na styl włoski, czyli za pomocą specjalnej szpatułki. Warto więc sympatycznie uśmiechać się do sprzedawcy, bo może nam zafundować sporą dawkę lodowych wspaniałości!

Michał Lubiniecki stworzył swoje własne receptury, które po latach rodzinie udało się odnaleźć.

– Wróciliśmy do tego, co stworzył – lodów tworzonych według własnej receptury. Mają być naturalne, bogate w smaku, dlatego owocowe pełne są prawdziwych owoców, a orzechowe zawierają 100 procent orzecha. Współpracujemy z marką Fabbri, która jest najstarszą firmą produkującą naturalne komponenty do lodów. Powstała w 1905 roku. Nie jest też tajemnicą, że to Włosi robią najlepsze lody na świecie! Od nich czerpiemy inspirację – zaznacza Anna Szanter.

Wielki powrót lodów wedle rodzinnych tradycji nastąpił w zeszłym roku i okazał się strzałem w dziesiątkę. – To była wielka radość i wzruszenie, gdy nasi starsi klienci po spróbowaniu mówili: „Ach, ten smak lodów truskawkowych to pamiętam za Waszego dziadka!”. Naszych klientów możemy podzielić na dwie kategorie: tradycjonalistów, którzy rozkoszują się wanilią i czekoladą, oraz poszukiwaczy nowych smaków. Obu gustom chcemy sprawiać przyjemność – mówie A. Szanter.

70 lat tradycji

Sezon lodowy w Cukierni Szanter został otwarty w miniony weekend.

– Z żadnych smaków ubiegłorocznych nie rezygnujemy, ponieważ wszystkie zyskały przychylność naszych gości. Hitami były zwłaszcza pistacja i pomarańcza sycylijska Ale będą nowości, jak czarna porzeczka czy orzech z figą. Codziennie dostępnych jest 10 smaków, które się zmieniają. W stałej sprzedaży są królowie lodów – według gustów naszych klientów – śmietanka, straciatella, wanilia, czekolada i truskawka. Pozostałe to lody orzechowe i owocowe, a także wszelkie ciekawostki, typu miód z maliną czy lody o smaku czekoladki ferrero z kawałkami czekoladki, ryżem i orzechami. Od lat mamy doświadczenie w branży cukierniczej, więc lubimy łączyć smaki i wiemy, które dobrze się ze sobą komponują, by cieszyć podniebienia klientów – opowiada A. Szanter.
fot. Aleksandra Nowotyńska
Lody powstają na miejscu, w pracowni, która znajduje się na zapleczu cukierni. Można podpytywać cukierników, kiedy na tapetę zostaną wzięte kolejne smaki. Warto!
18 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Król Julian 82.40.119.117 05.04.2017

Gdzie w ogóle jest ta cukiernia na jakiej ulicy 

user
paweł 193.242.142.155 19:20:22 05-04-2017

Ja kojarzę z ul. Słowackiego :)

user
ja 31.128.16.218 19:23:38 05-04-2017
Zaraz obok pizzy cafe :)
user
Magda 5.60.80.149 05.04.2017

Moje ulubione lody były koło kościoła świętej trójcy te jeecone z automatu pycha 

user
Kasia 185.25.123.131 15:49:43 09-04-2017

Szkoda, ze ich juz nie ma. Latem zawsze po szkole je jadlam. Byly najpyszniejsze!

user
BARBARA 83.31.70.166 05.04.2017

ja pamietam  jak chodzilo sie do Lubinieckiego na lody na Plac Bramie to bylo jeszcze w 1970 roku ale byly pyszne lody i cukierki slazowe na wage :}:}:}

user
kuku 185.38.225.8 14:28:20 06-04-2017

Też pamiętam jak był lokal nieco poniżej na Placu na Bramie !

Tam były nie  tylko lody ale i wspaniała Lemoniada w proszku, okrągłe ciasta GURGUL mniam, mniam :)). To jeszcze dziadek miał !

user
ja 83.31.124.150 19:17:22 07-04-2017

I nie tylko ŚLAZOWE cukierki... Te kupowałam regularnie aż do zamknięcia cukierenki... Ale były też różne inne pyszne cukierki i ciastka... Niektóre takie "starej daty", trochę jak odpustowe ale ich smaki są dla mnie  WARTOŚCIĄ  SENTYMENTALNĄ I PAMIĘTAM JE DO DZIŚ (od lat 60-tych...):-)

user
Seba 94.254.156.42 06.04.2017

w 1996 roku moja mama mi zamówiła od nich tort na moja Komunię. Super cukiernia

user
volvo777 73.208.87.132 06.04.2017

Pan Lubiniecki sam produkowal lody nie musial z nikim wspolpracowac ,lody byly pyszne .


user
Marta 31.0.124.135 06.04.2017

Polecam są przepyszne!

user
lodziarz:) 145.237.2.214 06.04.2017

Porzeczka wymiata:)

user
Jacek 94.40.33.161 06.04.2017

Była "Kremówka" na ul. Słowackiego i tam były pyszne lody :)

user
Witek 46.134.35.188 06.04.2017

A kto pamięta lody na ul.Serbańskiej takich już nie zjemy! Chemiczny z Kazimierzowskiej wreszcie ma konkurencje

user
jasio i basia 79.185.196.108 06.04.2017

Super lody, super ciasta i super właściciele , a my ich pozdrawiamy 

user
mariap 83.31.124.150 07.04.2017
U Lubinieckiego kupowało się nie tylko ŚLAZOWE cukierki... Te kupowałam regularnie aż do zamknięcia cukierenki... Ale były też różne inne pyszne cukierki i ciastka... Niektóre takie "starej daty", trochę jak odpustowe ale ich smaki są dla mnie  WARTOŚCIĄ  SENTYMENTALNĄ I PAMIĘTAM JE DO DZIŚ (od lat 60-tych...):-) Jako dziecko lubiłam też z Babcią chodzić do cukierni Kowalskiego na lody i kremówki... W latach 60-tych była przy obecnym Placu Konstytucji na przeciw kościoła Św. Trójcy (dziś jest tam jakiś sklep
odzieżowy...) I druga taka moja ulubiona cukierenka z tamtych lat
była na skrzyżowaniu ulic Franciszkańskiej i Kazimierzowskiej ( w
pobliżu RUBINA... Niedawno był tam zakład optyczny a teraz jest
chyba serwis telefonów komórkowych...)
user
Gosc 185.18.135.85 08.04.2017

Najlepsze orzeszki i bezy w miescie! Takie, jak robila moja babcia!

user
Rożek 185.38.225.3 09.04.2017
Nie kosztowałem jeszcze ale jak mam ochote to wale do Helenki na " Płyty " lody nie do pobicia, klimat i zawsze wielka niewiadomaa jaki smak polecam 
Sonda
Co myślisz o banerach antyaborcyjnych pojawiających się w przestrzeni miejskiej?
  • Są szokujące i takie powinny być reklamy prezentowane publicznie
  • Popieram ruch antyaborcyjny, ale takie wystawy powinny się pojawiać tylko w galerii
  • Tak wstrząsające reklamy nigdy nie powinny być eksponowane na ulicach
  • Nie mam zdania
nr 38/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium