Reklama

Połączyła ich miłość do gór

19/02/2017 14:03

Angelika i Krzysztof Możdżeniowie spotkali się po raz pierwszy podczas szkolenia BHP w pracy, do której zostali przyjęci tego samego dnia. Mimo że oboje pochodzą z powiatu przeworskiego i pracowali w jednym zakładzie, dopiero po 2 latach od pierwszego spotkania zamienili ze sobą pierwsze zdanie. Okoliczności były wyjątkowe. Znajdowali się wtedy na wysokości blisko 1900 metrów nad poziomem morza. Góry kochają nad życie.

Angelika, wtedy jeszcze Czerwonka, z Tryńczy i Krzysztof Możdżeń z Zarzecza wzięli udział w wycieczce do Zakopanego, zorganizowanej przez ich zakład pracy. Odbyła się ona dwa lata po tym, jak zostali przyjęci do pracy. – Dokładnie 6 października 2012 roku, podczas wyprawy na Giewont, Angela chciała wejść na szczyt, a ja bezczelnie stałem jej na drodze. Cichutko przeprosiła, a ja odwróciłem się i powiedziałem, że za takie piękne widoki nie musi przepraszać – opowiada z uśmiechem Krzysztof. – W drodze powrotnej na dół uczepiłem się jej jak rzep psiego ogona. Oczarowany, za wszelką cenę chciałem[paywall] zdobyć numer telefonu i w końcu się udało, mimo początkowych oporów z jej strony. Wydawało mi się, że ona nie była tak mną zafascynowana, ale z czasem, po prostu uległa – przyznaje mężczyzna. Angelika twierdzi, że tylko udawała brak zainteresowania, bo tak naprawdę to była miłość od pierwszego wejrzenia. Po powrocie z wycieczki następny weekend i każdy kolejny para spędzała już razem.

Oświadczyny na Tarnicy

18 sierpnia 2013 z rana zakochani wybrali się na spacer po Bieszczadach, obierając kurs na Tarnicę. – To właśnie tam Angela zgodziła się zostać moją żoną – mówi z dumą Krzysztof. – To miała być wielka niespodzianka, jednak jak coś kombinuję, nie jestem w stanie tego przed nią ukryć.



Chcą zdobyć szczyty Tatr

– Po zawarciu związku małżeńskiego nasze życie wygląda jak w każdej tradycyjnej rodzinie. Na góry i inne pasje zostało mniej czasu, jednak w dalszym ciągu uwielbiamy w nie jeździć, głównie w Bieszczady, by wyjść na Smerek, Tarnicę czy Połoniny. Planów jest bardzo dużo, chociażby zdobycie wszystkich szczytów w Tatrach, na początek polskich, a potem zobaczymy. Poczekamy, jak rozwinie się nasze małżeństwo i na co będziemy mogli sobie pozwolić – mówi Angelika.

Reklama

– Muszę przyznać, że poza wspólną miłością do gór, jesteśmy kompletnymi przeciwieństwami. Ja uwielbiam horrory, fantasy, a żona spać. Tak więc góry to jedyna wspólna pasja. No, mamy jeszcze jedną wspólną cechę, którą lubimy, to wzajemna upierdliwość – podsumowuje mąż.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2017-02-19 18:28:07

    co to k..a jest w ogole???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2017-02-19 19:50:41

    Suweren :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    g - niezalogowany 2017-02-19 20:19:49

    Suweren górą:-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama