Życie Podkarpackie nr 21/2017 Życie Podkarpackie nr 21/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 147/2017, Sobota 27 maja 2017 r., Jana i Juliusza
Opublikowano
Przeworsk, Adamówka
Pożar sadzy pozbawił ich dachu nad głową i całego dobytku
– Póki pożar się nie skończył, żyłam nadzieją, że to tylko z zewnątrz tak źle wygląda i że będzie jeszcze coś do uratowania – wyznaje Anna Kycia z Adamówki, która wraz z tatą Marianem straciła w pożarze dom. Koszty remontu będą ogromne, bo musi zostać wykonany od zera. Rodziny na to nie stać, bo dom nie był ubezpieczony.
fot. Barbara Chmura
Koszty remontu domu będą ogromne, bo musi zostać wykonany od zera.

Kilka numerów wcześniej pisaliśmy o pożarach sadzy w kominie, które, z pozoru niegroźne, w rzeczywistości mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji. Tragiczne żniwo zebrał pożar sadzy, który wybuchł wieczorem, 20 stycznia, w domu bliźniaczym w Adamówce.

– Pojechaliśmy z tatą na zakupy do Sieniawy i wróciliśmy po około godzinie. Kiedy otworzyliśmy drzwi do domu, nic nie było widać, tyle było dymu. Powoli włączyliśmy światło, żeby sprawdzić, co się dzieje. Tata próbował dojść do piwnicy. Kiedy otworzył drzwi, zobaczył, że stoi w ogniu. Od razu zadzwoniłam po straż pożarną – opowiada Anna Kycia. Zanim przyjechała pomoc, ogień przemieszczał się już klatką schodową do góry. Kilka zastępów straży pożarnej gasiło pożar przez blisko 7 godzin, prawie do północy.

fot. Barbara Chmura

Spalony został dach, a także wszystkie pomieszczenia. – Nie zdążyliśmy niczego zabrać z domu, nie dało się tam nawet wejść. Na górze wszystkie ściany i sufit obite były boazerią, więc zostały same mury. Sufit obniżył się o 20 centymetrów i grozi zawaleniem – mówi pani Anna. Wyposażenie domu także uległo spaleniu. – Może pozostała nam chociaż lodówka, ale nawet nie mam jak sprawdzić, czy działa, bo cała instalacja jest do wymiany. W sobotę rano w pomieszczeniach stało jeszcze z 10 centymetrów wody, a w piwnicy chyba metr. Udało mi się tylko wziąć najważniejsze dokumenty – dodaje.

Brak ubezpieczenia

Straż pożarna wyceniła straty na ok. 200 tys. zł. Największym problemem jest to, że pani Anna i jej tato nie otrzymają żadnych pieniędzy, bo dom nie był ubezpieczony. Kwoty, jakiej potrzebują na generalny remont, nie są w stanie uzbierać z niewielkiej renty pana Mariana i dochodów pani Anny. Zresztą pracę ma tylko na czas określony, do maja. – Przedstawiciele Inspektoratu Nadzoru Budowlanego stwierdzili, że dom nadaje się do remontu, ale wszystko trzeba robić od zera. Najmniejszych nakładów finansowych będzie prawdopodobnie wymagała łazienka, ze względu na płytki na ścianach, które nie uległy zniszczeniu – mówi A. Kycia.

Potrzebna jest budowa nowego komina, położenie dachu, remont pomieszczeń ze zbiciem tynków na dole i wykonaniem konstrukcji pokoju na górze, wyposażenie domu w meble i podstawowe urządzenia. 

Ludzie okazują pomoc

fot. Barbara Chmura

Anna Kycia i jej tato w ciągu jednego wieczoru zostali bez dachu nad głową oraz bez najpotrzebniejszych rzeczy. Tymczasowo mieszkają w sąsiednim budynku, gdzie znajdują się pokoje do wynajęcia. Będą mogli zostać tutaj dwa miesiące. Dzięki Urzędowi Gminy Adamówka mają także codziennie ciepły obiad. Urząd przekazał również 10 kubików drzewa na wykonanie dachu. Sąsiedzi zorganizowali szybką zbiórkę ubrań i pieniędzy. Składkę w kościele ogłosił także ksiądz.

W drugiej części bliźniaczego domu mieszka starsza osoba. W trakcie pożaru nie było jej na szczęście w środku, bo w okresie zimy przebywa u rodziny. Jej część dachu także nadaje się do wymiany. Pomieszczenia w środku nie uległy spaleniu, ale zostały zalane wodą, dlatego ściany i podłogi wymagają remontu. 

fot. Barbara Chmura
Anna Kycia

Jak można pomóc?

Dla Anny Kyci i jej taty obecnie liczy się każda złotówka, dlatego wszelkie środki finansowe można przelewać na konto bankowe: Anna Kycia, BS Rzeszów o/Sieniawa, nr konta:

37 9162 1010 3003 1503 4065 0001

Potrzebna jest również pomoc materialna. Osoby, które są w stanie przekazać potrzebne rzeczy, mogą się kontaktować z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Adamówce, pod nr tel.: (16) 622 90 01. Do wspomnianej instytucji można także dzwonić w sprawie wsparcia dla starszej kobiety, mieszkającej w drugiej części bliźniaczego domu.

fot. Barbara Chmura
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Kiedy musisz skorzystać z pomocy lekarza specjalisty, to...
  • Decyduję się na NFZ, czekam w kolejce
  • Nie czekam, idę do lekarza prywatnie
  • To zależy. Raz NFZ, raz prywatnie
nr 21/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium