Oddany w ubiegłym roku ostatni odcinek autostrady A4 daje się we znaki osobom mieszkającym w jej sąsiedztwie. Całodobowy hałas spowodowany brakiem ekranów akustycznych i nieustannie zanieczyszczone domy to główne powody, dla których mieszkańcy m.in. Przeworska, Gorliczyny czy Świętoniowej wzięli udział w spotkaniu z przedstawicielami Stowarzyszenia na rzecz Wiedzy i Rozwoju WiR-Kopernik.
„STOP Hałasowi od Autostrady” – to tytuł prowadzonej przez stowarzyszenie inicjatywy proponującej projekt ustawy, która ma na celu zmniejszenie wysokich norm hałasu. Chodzi o to, aby ludziom mieszkającym obecnie lub w przyszłości bardzo blisko autostrad lub tras szybkiego ruchu zbudowano ekrany dźwiękowe, które pozwolą na względnie normalne życie.
Głównym założeniem projektu ustawy jest[paywall] oparcie dopuszczalnych norm hałasu w Polsce na zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia. WHO wydała wytyczne dla pory dziennej oraz nocnej. Normy dopuszczalnego hałasu w Polsce mocno od nich odbiegają. 29 stycznia w Wiejskim Domu Kultury w Gorliczynie odbyło spotkanie w tej sprawie, które poprowadził prezes stowarzyszenia Łukasz Belter i członek zarządu Dariusz Kulka w obecności przeworskiego radnego Stanisława Wajdy oraz sołtysa Gorliczyny Tadeusza Drabika.
– 4 lata temu normy hałasu zostały podwyższone, aby nie było potrzeby budowania ekranów akustycznych – wyjaśnił Łukasz Belter. Podkreślił, że w tej sprawie podpisy zbierały już inne organizacje czy władze samorządowe, było to jednak rozporoszone po całej Polsce. Takie działanie jest nieskuteczne, dlatego celem stowarzyszenia jest zebranie wspólnie 100 tys. podpisów, aby inicjatywa trafiła do Sejmu. Projekt ustawy miałby zakładać obniżenie norm hałasu w Polsce do tych, które zaleca Światowa Organizacja Zdrowia. Przed czterema laty zostały one podniesione niezgodnie z zaleceniami WHO. Ministerstwo Zdrowia tymczasowo zgodziło się na podwyższenie norm, aby umożliwić powstanie nowej drogi. Stan „tymczasowy” trwa już od 4 lat.

fot.Barbara Chmura
Prezes Stowarzyszenia na rzecz Wiedzy i Rozwoju WiR-Kopernik Łukasz Belter omówił założenia inicjatywy „STOP Hałasowi od Autostrady”.
Obecni na spotkaniu mieszkańcy podkreślali, że ważne, aby ktoś ze stowarzyszenia, jako osoba niezależna, był obecny podczas robienia pomiarów poziomu hałasu, które w przyszłości będą przeprowadzone. Zebrani tłumaczyli, że autostradowe odgłosy czasem cichną tylko na kilka minut w ciągu doby. Niektórzy zaznaczali, że najgorzej jest, kiedy ludzie podróżują podczas weekendu. Ochronne barierki wzdłuż autostrady zainstalowane są powyżej poziomu asfaltu, dlatego wszelkie nieczystości, piasek, woda czy sól lecą na zabudowania.
Oprócz hałasu jest jeszcze straszny kurz, a zimą dokucza sól. Mieliśmy nadzieję, że jak zakończy się budowa autostrady, to przestanie się kurzyć, ale teraz jest chyba jeszcze gorzej. Przez tę sól, która spada nam na dachy, będziemy zmuszeni je wymieniać, bo ulegną zniszczeniu.
Łukasz Belter dodał, że obywatelski projekt ustawy zakłada możliwość wykupu nieruchomości poza pasem drogowym, jeżeli ich wartość jest niższa niż koszt ochrony przed hałasem. – To, co zrobiono, to zwykłe draństwo, ale my musimy się przed tym jakoś bronić – podkreślił. Prezes stowarzyszenia zaznaczył, że inicjatywa „STOP Hałasowi od Autostrady” nie jest protestem przeciwko budowie dróg w Polsce. Jest akcją mającą na celu ochronę zdrowia. Na zakończenie przedstawiciele rozdali mieszkańcom listy, na których można zbierać podpisy popierające inicjatywę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Naoglądali się TV i wymyślają głupoty.Wsie leżą 3-5 km od autostrady (na której i tak wielkiego ruchu nie ma) i ekranów chłopom się zachciewa.
Czereśniaku, po 10metrow od autostrady domy stoja i maja ekrany tylko po obrysie.Przejedz sie
Naoglądali się TV i wymyślają głupoty.Wsie leżą 3-5 km od autostrady (na której i tak wielkiego ruchu nie ma) i ekranów chłopom się zachciewa.
Czereśniaku, po 10metrow od autostrady domy stoja i maja ekrany tylko po obrysie.Przejedz sie