Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 342/2016, Środa 7 grudnia 2016 r., Marcina i Ambrożego
Opublikowano
Przemyśl
629 tys. członków, 44 okręgi, 2 tys. 500 kół terenowych – PZW
Największy związek wędkarski w Polsce i zarazem największe stowarzyszenie działające na terenie kraju. Polski Związek Wędkarski (PZW), bo o nim mowa, obchodzi w tym roku 65. rocznicę swojego istnienia. O popularności wędkarstwa oraz miejscu przemyskiego okręgu na wędkarskiej mapie Polski rozmawiamy z prezesem zarządu przemyskiego okręgu PZW Janem Bieniaszem oraz dyrektorem biura i byłym prezesem okręgu Bogumiłem Antoniewskim.
fot. Kamil Jacek Zarański

Jak, na przestrzeni tych 65 lat, zmieniało się wędkarstwo?

Bogumił Antoniewski: – Wszystko się zmieniło: technika, sprzęt, materiały. Korzystamy teraz z nowoczesnych technologii i tych nowinek technicznych faktycznie jest dużo. Kiedyś sprzęt wędkarski był jednolity, teraz jest ogromny wybór. Jako dziecko łowiłem na dratwę i haczyk ze szpilki. Wędki były wtedy leszczynowe. A teraz? Są echosondy, GPS, sprzęt pokazujący głębokość i temperaturę wody. Technologia dąży do tego, żeby ułatwić ludziom życie, ale moim zdaniem musimy też znać granice, żeby wędkarstwo nadal miało sens...
fot. Kamil Jacek Zarański
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
wedkarz 178.239.14.57 15.03.2015

i bycze opłaty za nic

user
rysik47 31.182.83.244 17.03.2015

dyrektor biura? zakres obowiązków? pobory?

user
wędkarz 95.49.190.215 19.03.2015

PZW winien od dawna zostać zreformowany, to relikt dawnej epoki. Absurdem są opłaty za korzystanie z wędkowania na wodach PZW. Dokonując opłat w swoim kole mogę łowić tylko w swoim okręgu, chyba że okręg ma podpisane porozumienie z innym okręgiem. Nie można łowić wszędzie na wodach PZW i kiedy jadę na Mazury, tam muszę oddzielnie płacić, to absurd. Przecież wszystkie okręgi należą do PZW. Nie można łowić w dwóch różnych miejscach jednocześnie, więc trudno mówić, że PZW traci na tym. Od lat nie płacę PZW, pomijam że opłaty są z kosmosu. Wolę prywatne akweny. 

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę