Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Lubaczów, Cieszanów, Gorajec
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych Polaków na zielonej wyspie na gali w Dublinie
Kojarzony z rozsławionym na całą Europę festiwalem „Folkowisko” Marcin Piotrowski odebrał w minioną niedzielę, 13 listopada, w ambasadzie RP w Dublinie jedno z najważniejszych wyróżnień w 5-letniej historii gorajeckiego stowarzyszenia o tej samej nazwie.
fot. ze zbiorów własnych
Marcin Piotrowski ze statuetką „Wybitny Polak”.

„Na co dzień udowadnia, że w małych miejscowościach można robić wielkie rzeczy. Człowiek z pasją, niespożytą energią i charyzmą. Wykazuje olbrzymią determinację do pozytywnego zmieniania otoczenia” – to tylko fragment opisu laureata nagrody „Wybitny Polak” w kategorii „Młody Polak”,  przygotowany przez organizatorów konkursu „Teraz Polska”. Uhonorowany zaszczytnym wyróżnieniem Marcin Piotrowski, współzałożyciel Stowarzyszenia Animacji Kultury Pogranicza Folkowisko i Polish Irish Association (Irlandia), w kraju zasłynął m.in. stworzeniem w niewielkiej podkarpackiej wsi Gorajec (gm. Cieszanów) festiwalu „Folkowisko”, który z niewielkiej imprezy przerodził się w jeden z najważniejszych europejskich festiwali. W 2015 roku przedsięwzięcie trafiło na honorową listę najlepszych festiwali Europy, a tym samym znalazło się w gronie takich wydarzeń, jak: Fama, Camereimage, Malta Festival czy Wratislavia Cantans. 

W minioną niedzielę pochodzący z oddalonej o 40 km od Gorajca wsi Grodysławice 33-letni animator kultury po raz kolejny promował nasz region poza granicami kraju. Statuetkę „Wybitny Polak” odebrał z rąk przybyłego do Irlandii szefa Gabinetu Prezydenta RP Andrzeja Dudy – sekretarza stanu Adama Kwiatkowskiego, ambasadora RP w Irlandii Ryszarda Sarkowicza i prezesa zarządu Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego Teraz Polska Krzysztofa Przybyła.
fot. ze zbiorów własnych
Marcin Piotrowski 13 listopada odebrał zaszczytne wyróżnienie w ambasadzie RP w Dublinie z rąk szefa Gabinetu Prezydenta RP Andrzeja Dudy – sekretarza stanu Adama Kwiatkowskiego, ambasadora RP w Irlandii Ryszarda Sarkowicza i prezesa zarządu Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego Teraz Polska Krzysztofa Przybyła.

Założeniem fundacji  jest kreowanie pozytywnego wizerunku Polaków i pokazywanie ich dokonań, a także promowanie osób, które potrafiły odnieść sukces w kraju i poza jego granicami.

Do listy wielu dokonań M. Piotrowskiego na gruncie lokalnym trzeba bowiem też dopisać sukcesy odniesione za granicą. Od 12 lat dzieli bowiem swoje życie pomiędzy Polskę i Irlandię. Jest motorem napędowym licznych wydarzeń polonijnych i członkiem Rady Programowej polsko-irlandzkiego festiwalu PolskaEire. Jego działania zostały dostrzeżone przez prezydenta Irlandii Michaela D. Higginsa, z którym spotkał się w kwietniu br.

6 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Wała UPAdlinie 5.172.234.2 20.11.2016

Wieś, której już nie ma…

Miejscowość Rudka słynęła przed II wojną światową z wyjątkowego patriotyzmu mieszkańców, wśród których tylko jedna rodzina była pochodzenia ukraińskiego. W wyniku klęski państwa polskiego we wrześniu 1939 r. Rudka doświadczyła dwóch okupacji: sowieckiej (1939-1941) i niemieckiej (1941-1944). Jednak największy dramat mieszkańcy przeżyli w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów, którzy chcieli oczyścić teren z ludności akcentującej swą polskość. Do pierwszych mordów doszło pod koniec 1943 r., prawdziwy dramat dokonał się jednak 19 kwietnia 1944 r., kiedy pod osłoną nocy wieś okrążyła sotnia UPA pod dowództwem Iwana Szpontaka ps. „Zalizniak″. Napad na Rudkę był pierwszą akcją sotni sformowanej na przełomie marca i kwietnia 1944 r. w Gorajcu. Upowcy przebrani w niemieckie mundury niemal doszczętnie spalili wieś. Zamordowali 65 osób, w tym siedmioro dzieci. Większość tych, którzy ukryli się w piwnicach swoich domów, spłonęła żywcem lub udusiła się dymem. Niewielkiej grupce Polaków udało się schronić w kościele w Bruśnie Nowym, który znajdował się niedaleko ich zabudowań. Dzięki temu ocaleli, bo upowcy podpalili jedynie plebanię. W Rudce spalono wszystkie domostwa, a wieś przestała istnieć. Pozostali przy życiu mieszkańcy pochowali swych bliskich, następnie zostali zmuszeni do opuszczenia zamieszkiwanych terenów. Dziś po wsi zostały tylko zarośnięte pola, dwa krzyże, kapliczka oraz pomnik w formie głazu i krzyż przy drodze z Chotylubia do Nowego Brusna poświęcone w 60. rocznicę mordu. Na głazie widnieje tablica z nazwiskami ofiar. Każdego roku w drugą niedzielę maja odbywają się tu uroczystości patriotyczne, podczas których spotykają się – rozproszeni po całej Polsce – dawni mieszkańcy Rudki i ich rodziny.

Mord w Rudce był początkiem zorganizowanej akcji nacjonalistów OUN-UPA, która miała na celu zmuszenie Polaków zamieszkujących ziemię lubaczowską do wyjazdu za rzekę San. Od tego też czasu napaści i mordy UPA w powiecie lubaczowskim były na porządku dziennym. Wśród miejscowości, które doświadczyły nienawiści UPA, były m.in. Chotylub, Kowalówka, Wólka Krowicka, Dziewięcierz, Radruż, Łówcza, Jędrzejówka, Lipsko, Nowiny Horynieckie czy Wielkie Oczy.

user
Wała padlinie 178.42.46.186 20:03:34 20-11-2016

I niby co wspólnego ma napaść na Rudkę z osobą określaną jako "Wybitny Polak"???


Proszę o usunięcie tego spamu


Poza tym "Wale" propagujesz kłamstwo historyczne, sotnia Szpontaka nie była sformowana w Gorajcu, Szpontak tam czasami przebywał, tak jak w okolicy Werchraty, Lublińcu, czy Lówczy. Szpontak miał już gotową grupę upowców, którzy razem z nim uciekli z Rawy Ruskiej, byli od razu umundurowani i uzbrojeni dzięki niemcom. Potem, przez planowe wysiedlenia do UPA zaczęli wstępować lokalni młokosi (Cieszanów, Lubliniec, Dachnów, Dzików, Werchrata, Dziewiecierz itd, a po pacyfikacji Gorajca (ok 170 zamordowanych cywilów Ukraińców)  w 1945 reszta ocalałych gorajczan wstąpiła do UPA dla zemsty.



user
Wała UPAdlinie 31.0.126.118 21.11.2016

Banderowskie pomioty od dłuższego czasu próbują wybielać swoich ojców i dziadków,morderców kobiet i dzieci. Nic z tego, żyją jeszcze ludzie pamiętający sąsiadów z Gorajca palących i mordujących Rudczan

user
Brawo Gorajec 217.98.79.49 21.11.2016

Brawo Panie Marcinie, ożywia Pan całą okolicę, to pewnie dlatego taka zazdrość u ludzi małych,ktorzy nie potrafią nic sami zrobić. Nie ma co się przejmować,niech Pan robi swoje!


user
Kasia 5.172.238.198 22.11.2016

Człowiek, który umie porwać tłum, podziwiam energię, widziałam w akcji i jestem pod wrażeniem! Gratuluję nagrody, należy się. 

user
Jacek 51.37.43.18 29.11.2016

Brawo! Spotkałem na drodze i podziwiam za zapał. Gratulacje z Rzeszowa 

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę