Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Jarosław, Tapin
Jak żyć? Pyta rolnik Lesław Karuś
Rolnictwo funkcjonuje na zasadach wolnego rynku, ale przeciętny rolnik na tym rynku nie ma nic do powiedzenia. Albo sprzedaje plony po narzucanej cenie, albo zostaje z towarem i bez pieniędzy. – Zamiast dopłat wolałbym dostać godziwą zapłatę za swoją pracę – mówi Lesław Karuś z Tapina w gminie Rokietnica.
fot. Paweł Bugira
– Ciężko mi wyżyć, ponieważ sytuacja na wsi wygląda bardzo źle – mówi Lesław Karuś. Największy zysk przynoszą mu maliny, które uprawia w sposób ekologiczny.

– Nie chcę narzekać. Chciałbym pokazać, jak wygląda praca średniego rolnika – mówi pan Lesław. Żyje tylko z rolnictwa. Gospodaruje na ponad 30 hektarach pola. W tym roku 10 ha obsiał pszenicą, na 2 ha są ziemniaki. Poza tym uprawia maliny ekologiczne oraz zioła: miętę, bratki i babkę lancetowatą.

– Pszenicę sprzedałem po 48 złotych za kwintal. Otrzymałem w sumie około 25 tysięcy złotych. Ziemniaki w skupie kosztują od 15 do 20 groszy za kilogram. Takie ceny podważają sens uprawy – mówi.

I zauważa, że niskie stawki w skupach nie przekładają się na niższe ceny na sklepowych półkach (...)

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
4 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
PolaK 83.28.98.25 11.10.2016

Jeśli żylibyśmy w Państwie Prawa, to samorząd rolniczy już dawno wyprowadził by rolników na ulice.

Tak się nie dzieje bo wielu przedstawicieli tego samorządu ma beztroskie życie . Wzięli grunty rolne w dzierżawy lub kupili z ANR (często bez przetargów).

Główny problem polega na tym ze towar do kraju napływa z każdej strony, tylko Polacy nie potrafią sprzedać nić innym.

Mamy nadwyżkę surowców , a przy napływie towaru z Ukrainy i pozostałych krajów UE, polski rolnik jest skazany na bankructwo.

user
xx 31.183.235.176 11:01:57 11-10-2016

polski rolnik powinien już zrozumieć dawno ,że trzeba wspólnie zrzeszać się i tworzyć własne grupy producenckie  obecne rolnictwo to nic innego jak prywatne małe firmy, które działają podobnie jak  w mieście, im zbytu nikt nie szuka muszą zadbać sami o sprzedaż i zysk zatrudnić pracowników , zapłacić podatki. Rolnik na razie ma więcej przywilejów w swej działalności / brak płacenia podatku dochodowego ,mniejsze składki KRUS/ niż małe firmy. Czas by rolnicy zaczęli być bardziej przedsiębiorczy ,czasy skupów jak za PRL-u gdzie państwo myślało za rolnika odeszły w zapomnienie.

user
uczesany 185.38.224.210 11.10.2016

A ten Pan to chyba grzebień zgubił

user
nnn 94.10.246.150 11.10.2016

Ten Pan jest podobny do Mietka Jureckiego-muzyk-basista Budki Suflera.

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę