Do zdarzenia doszło w Bolesławcu. Zanieczyszczona partia wody mineralnej „Żywioł Żywiec Zdrój” może być jednak w całej Polsce.
Dzisiejszej nocy do bolesławieckiego szpitala trafił 31- letni mężczyzna z poparzeniami przełyku. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna napił się wody mineralnej z oryginalnie zapakowanej butelki, na której widniała etykieta „Żywioł Żywiec Zdrój” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu.
- Wziąłem dwa spore łyki. Poczułem, że to nie jest woda. Zaczęło mnie parzyć. Wyplułem wszystko na dywan. To było kwaśne, potwornie niedobre i żrące - opowiada w rozmowie z reporterem TVN24 Maciej Zielonka, który w nocy trafił do szpitala w Bolesławcu.
Jak mówią lekarze, jego stan ogólny jest dobry. Ma poparzenia przełyku i jamy ustnej. 31-latkowi grożą owrzodzenia jamy ustnej i przełyku, a rana będzie goiła się długo.
Butelka pochodziła z zakładu w Mirosławcu. O zdarzeniu został poinformowany producent. - Zostały podjęte zdecydowane działania w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji – zapewnia Martyna Węgrzyn, rzecznik prasowy Żywiec Zdrój.
„W trybie natychmiastowym uruchomiliśmy wewnętrzne procedury mające na celu weryfikację przyczyn zdarzenia. Powołany został zespół specjalistów, który we współpracy z inspekcją sanitarną oraz policją prowadzi prace wyjaśniające na terenie zakładu produkcyjnego. Jesteśmy w stałym kontakcie z władzami i organami kontrolnymi” – czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie firmy Żywiec Zdrój.
Jak poinformowała M. Węgrzyn, w zgrzewce zakupionej przez konsumenta znalazło się 11 butelek z partii produkcyjnej z sierpnia i jedna z kwietnia, co oznacza, że produkt nie był zapakowany oryginalnie przez Żywiec Zdrój.
„Wstępne ustalenia służb kontrolnych potwierdzają, że butelki z partii z 8 sierpnia nie budziły zastrzeżeń. Prowadzone są dalsze analizy butelki z 20 kwietnia 2016 r. - policja rozpatruje możliwość celowego zanieczyszczenia produktu substancją zawierającą chlor i umieszczenia jej w zgrzewce przez osobę trzecią” – pisze M. Węgrzyn.
„Wstępne ustalenia inspekcji sanitarnej pozwalają też stwierdzić brak jakiegokolwiek powiązania bieżącej produkcji z zaistniałą sytuacją. Bezpieczeństwo innych produktów i wody gazowanej z innych dni produkcji nie zostało w jakikolwiek sposób podważone – produkty są bezpieczne – zapewnia rzeczniczka firmy.
Jak poinformował TVN24, w butelce był chlor lub pochodna chloru.
Więcej informacji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.osz k. mać! To Życie nie ma już o czym pisać? O butelce wody? A gdzie problemy upadającego miasta?
woda żywiec z Mirosławcato dzielnica Żywcato największe miasto bo dzielnica oddalona od niego 600kmoni tą wodę tam wożą w beczkach i tam rozlewają czy co a może tam jest źródło
osz k. mać! To Życie nie ma już o czym pisać? O butelce wody? A gdzie problemy upadającego miasta?
woda żywiec z Mirosławcato dzielnica Żywcato największe miasto bo dzielnica oddalona od niego 600kmoni tą wodę tam wożą w beczkach i tam rozlewają czy co a może tam jest źródło