Reklama

Gdy zapłonął nagle świat, czyli co się zdarzyło przed 77 laty [ZDJĘCIA]

21/09/2016 12:27

10 września obok mostu na Wisłoku w Tryńczy dało się słyszeć huki wystrzałów oraz przeraźliwe jęki ludzi. Jednak najbardziej wymowna była głucha cisza i dym, który spowił miejsce tragicznych wydarzeń.

Powyższy opis w niewielkim stopniu oddaje to, co przed 77 laty wydarzyło się w Tryńczy.  W sobotę, 10 września br., po raz kolejny odbyła się rekonstrukcja obrony tamtejszego mostu.

O g. 18 nastąpił przemarsz przed obelisk upamiętniający śmierć rotmistrza Tytusa Dunina i podchorążego Konstantego Ostrowskiego, którzy polegli 10 września 1939 r. Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Tryńczy odegrała hymn państwowy, a delegacje złożyły kwiaty. W tegorocznej rekonstrukcji obrony mostu wzięło udział Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej – 24. Dywizja Piechoty – Garnizon Jarosław, Grupa Rekonstrukcji Historycznej – 9. Pułk Piechoty Legionów z Zamościa oraz Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „X D.O.K.”, a także[paywall] Drużyna Harcerek „Leśne Echo” z Gniewczyny, Drużyna Harcerek z Tryńczy oraz mieszkańcy gminy w roli ludności cywilnej. Swoją obecnością zaszczycili również wnuk Tytusa Dunina Tytus Bisping z prawnukiem Michałem. W części artystycznej wystąpiły dzieci i młodzież z ZS w Gniewczynie Łańcuckiej.

Reklama

Powrót do września 1939 r.

Po części oficjalnej przyszedł czas na przywołanie wspomnień sprzed 77 lat. Najpierw publiczność oglądała wjazd patrolu motocyklowego Niemców na teren rekonstrukcji oraz ostrzelanie żołnierzy polskich, a następnie ucieczkę ludności cywilnej, śmierć pierwszych żołnierzy oraz przeprawę przez Wisłok piechoty niemieckiej. W głębi terenu rozległy się strzały, piechota polska z ukrycia zaczęła kontratakować.

Na plac wjechał niemiecki motor z załogą i zajął pozycję w środku pola. Słychać było wybuchy po jednej i po drugiej stronie brzegu rzeki, ostrzał artylerii polskiej. Po chwili nastąpiło powolne wycofywanie się Niemców w stronę linii rzeki. Za nimi w szyku bojowym posuwała się polska piechota. Ze strony niemieckiej wyprowadzono z ukrycia działo i zaczęto ostrzeliwać oddziały polskie, które wycofały się z powrotem na pozycje wyjściowe. Zapaliły się stogi siana.

Na placu boju leżeli martwi żołnierze, a pozostali wyłaniali się z oddali. Rodziny wyszły im na powitanie. W końcu poruszająca cisza została przerwana muzyką. Po emocjonującym widowisku przygotowanym przez grupy rekonstrukcyjne oraz jednego z najlepszych pirotechników w Polsce Adama Sobieraja przyszedł czas na wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych przy ognisku.

Licznie przybyła publiczność mogła posmakować żołnierskiej grochówki przygotowanej przez jednostkę wojskową w Żurawicy. Wydarzeniu towarzyszyła również wystawa Instytutu Pamięci Narodowej oraz  prywatna wystawa broni. Można było również obejrzeć wozy i sprzęt wojskowy z jednostki w Żurawicy. Swoje stoisko promocyjne przygotowała także jednostka wojskowa z Jarosławia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama