Życie Podkarpackie nr 38/2017 Życie Podkarpackie nr 38/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 267/2017, Niedziela 24 września 2017 r., Gerarda i Teodora
Opublikowano
Przemyśl, Region
Obrazki z życia
W ostatnich tygodniach co rusz prezentują nam informacje na temat wakacyjnej ludzkiej niefrasobliwości. Ostatnio na przykład furorę zrobił fotoreportaż dziennikarza „Tygodnika Podhalańskiego”, który pokazał, w czym rodzimi urlopowi taternicy wybierają się w góry. Czegóż tam nie było: mokasyny, dziurawe trampki, sandały, baleriny i gumaki.

Oczywiście każdy, kto widzi te zdjęcia, uśmiecha się z politowaniem nad głupotą owych urlopowiczów, ale nie zmienia to faktu, że podobnie bezmyślnych turystów jest coraz więcej i to nie tylko w Tatrach.

Niedawno też dotarły do nas informacje, tym razem znad morza, o niefrasobliwych plażowiczach zażywających kąpieli samotnie lub z rodziną w czasie, gdy pogoda jest na tyle zła, że obowiązuje zakaz wchodzenia do wody.

Szczególnie drastycznym przykładem takiej głupoty okazały się przypadki utonięć dzieci, ale przy okazji tej tragedii ratownicy opowiadali mediom, że podobna ignorancja i głupota jest nad morzem normą.

Wreszcie w innym miejscu ktoś opublikował zdjęcia z ogrodu zoologicznego, na których widać, jak zadowoleni z siebie rodzice sadzają swoje dzieci na ogrodzeniach wybiegów dla dzikich zwierząt, pozwalając, by ich pociechy mogły lepiej zobaczyć tygryska czy niedźwiadka i by im zrobić fajną fotkę, której potem będą zazdrościć koledzy z pracy. Oczywiście gdyby komuś takie dziecko wyślizgnęło się z ręki, byłby płacz i zgrzytanie zębów, ale póki co, jest zabawa i beztroska.

Każdy z tych wakacyjnych przypadków ma wspólny mianownik, a jest nim bezmyślność. I można by sądzić, że być może urlop, upał i nadmiar wolnego czasu czynią ludzi takimi matołkami, wydaje się jednak, że zjawisko jest poważniejsze i bardziej trwałe. 

W powyższych przypadkach widać, że dla niektórych ludzi życie staje się tylko odgrywaniem scen, które fajnie będą wyglądać na fejsbuku czy Instagramie. Zatem na przykład taka wycieczka w góry nie polega na tym, żeby zobaczyć z bliska wzniosłą naturę, nie jest też wyzwaniem sportowym ani nawet podróżą, do której trzeba się przygotować fizycznie lub choćby trochę ruszyć przed nią głową. Jest tylko zaliczeniem popularnej „miejscówki”, którą będzie można się pochwalić przed znajomymi w internecie. Kto by w takim razie przejmował się jakimś bezpieczeństwem czy rozsądkiem? Bardziej liczy się obrazek z życia niż samo życie.

Trudno mi się przy tym oprzeć wrażeniu, że prawo to zaczyna dotyczyć dziś wszelkich dziedzin rzeczywistości, z polityką i życiem publicznym na czele.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Co myślisz o banerach antyaborcyjnych pojawiających się w przestrzeni miejskiej?
  • Są szokujące i takie powinny być reklamy prezentowane publicznie
  • Popieram ruch antyaborcyjny, ale takie wystawy powinny się pojawiać tylko w galerii
  • Tak wstrząsające reklamy nigdy nie powinny być eksponowane na ulicach
  • Nie mam zdania
nr 38/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium