Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Przemyśl, Jarosław, Przeworsk, Lubaczów, Region
Poluzowywanie
Okres wakacji to czas lekkiego poluzowania norm, jakie na co dzień zwykło nakładać na nas społeczeństwo. I nawet kiedy przez cały rok opina nas ciasny gorset nakazów, zakazów i zobowiązań, to w wakacje możemy pozwolić sobie na wiele różnych rzeczy.

W tym czasie możemy na przykład oddać się nieco lenistwu (choć niektórzy praktykują je przez cały boży rok), możemy wyrobić z nawiązką polską normę czytelniczą (czyli przeczytać jedną książkę), a nawet ją nieco zawyżyć (jeśli zdecydujemy się na dwie lub więcej pozycji), możemy też pospać nieco dłużej (o ile w naszej okolicy nie ma żadnego remontu, budowy albo sąsiada – rannego ptaszka z kosiarką).

Możemy także wyjechać w jakieś odległe, ciekawe miejsce, z dala od codziennych polskich trosk, medialnego szumu i bełkotu rodzimych polityków (pod tym względem w tym roku wygrał ten, kto zaplanował zagraniczny urlop na przełomie lipca i sierpnia – dzięki temu ominęły go na przykład różne kretyńskie wypowiedzi na temat powstania warszawskiego). 

Jedyną niedogodnością takich miejsc jest możliwość spotkania podobnie wyluzowanych rodaków, zadających szyku strojem (skarpety + sandały) lub szpanujących umiejętnościami matematycznymi (głośne przeliczanie cen w kunach czy forintach na złote).

Kanikuła to także czas poluzowania norm w zakresie ubioru, bo skwar lejący się z nieba sprawia, że stroje nasze są nieco bardziej swobodne i niezobowiązujące. Tu jednak też kryje się niebezpieczeństwo, bo swym skąpym strojem można skutecznie obrzydzić innymi wakacje, a nawet cały rodzaj ludzki. Ta myśl przychodzi mi zawsze do głowy, gdy widzę w gorący letni czas mężczyzn paradujących toples po miejscach publicznych. Bywają w różnym wieku, o różnej tuszy i karnacji, ale łączy ich jakieś irracjonalne założenie, że cały świat chce patrzeć na ich odsłonięte brzuchy. Pal sześć takich golasów w okolicach plażowych nad wodą – tam człowiek jakoś już się przyzwyczaja. Ale w miastach, na ulicach, w sklepach czy punktach gastronomicznych takie widoki powodują nagły niesmak, mdłości lub obrzydzenie, a wtedy nici z odpoczynku i dobrego wakacyjnego nastroju.

Jak widać, w każdej z tych dziedzin wakacyjnego życia okazuje się, że jest jedna norma, od której nie powinno się odchodzić nawet w lato. Jest nią szacunek dla bliźniego. Niestety, u nas zapomina się o niej zawsze w pierwszej kolejności.

4 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Kocur 185.18.134.24 06.08.2016

7 października 2016 r. - premiera filmu 'Wołyń'.


Polecam również film 'Wszystko jest iluminacją' (Everything Is Illuminated/2005/USA) o  ludobójstwie Żydów na terenie Ukrainy.

user
Ozzman 94.40.75.11 19:02:34 06-08-2016

Oglądałem ten film, tam gra w roli głównej Elijah Wood i taki jeden kolo który na co dzień gra i śpiewa w takiej  skądinąd zajebistej kapeli czyli Gogol Bordello, niejaki Eugene Hutz, a ta scena z tym ziemiakiem jest niesamowita.

 

YOUTUBE.COM - VEGETARIAN SCENE FROM EVRYTHING IS ILLUMINATED

user
Kocur 185.18.134.24 18:41:14 07-08-2016

Polecam książki:


OD RZEZI WOłYŃSKIEJ DO AKCJI "Wisła".

Grzegorz Motyka


"Dzieci Kresów.1"

"Dzieci Kresów.2"

"Dzieci Kresów.3"

  L. Kulińska

user
Catwoman 185.18.134.24 06.08.2016

Za to Ukraińcy w czarno-czerwonych, zapoconych dresach to szczyt elegancji.



nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę