Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl, Jarosław, Przeworsk, Lubaczów, Region
TVNerwica 24
Rzadko zdarza mi się oglądać polskie kanały informacyjne, z tej prostej przyczyny, że nie posiadam tradycyjnego odbiornika telewizyjnego. Ale czasem, zwłaszcza w okresie urlopowym, zdarza mi się trafić do jakiegoś miejsca, gdzie telewizor się znajduje, a w nim bogata oferta programów wszelkiej maści. No i jakoś tak się dzieje, że włączam na chwilę jakieś XYZtv24 (w polskiej lub obcej wersji językowej) i wtedy nagle coś dziwnego dzieje się ze światem.
Rzeczywistość zaczyna przypominać fabułę filmu sensacyjnego (choć czasem też horroru lub melodramatu), a dziennikarze z napięciem i podnieceniem relacjonują na żywo absolutnie każde zdarzenie. Relacja na żywo ma to do siebie, że nie ma w niej czasu ani na refleksję, ani na zweryfikowanie źródeł, ani nawet na podstawowe dziennikarskie pytania (kto? co? gdzie? kiedy? dlaczego? w jaki sposób?). Kto by je bowiem zadawał, skoro zdarzenie możemy oglądać tu i teraz? Podnieceni dziennikarze wywołują u odbiorców stan przypominający nerwicę, w którym nie można złapać dystansu do tego, co się ogląda. A jednocześnie im bardziej dramatyczne zdarzenie, tym większe poczucie bolesnej bezradności u widza. 

Bo dziennikarze pieją z emocji, a publiczność czuje, że powinna coś zrobić, a jednocześnie nie może nic. Oczywiście, osoba która czerpie informacje ze źródeł pisanych również nic nie może zrobić, ale przynajmniej zdarzenie nie budzi u niej takich gorących emocji.

Po kilku dniach obserwowania (nie bez przerwy, ale w sporych ilościach) kanałów informacyjnych poczułem, że odchodzi mi ochota na jedzenie, popadam we frustrację i mimowolnie zaczynam kląć, gdy tylko włączam telewizor. A jednocześnie nie mogłem się oderwać od przekazu. I niezależnie od tego, czy akurat była mowa o tym, że jakiś poseł odchodzi z jakiegoś klubu, czy o ataku w Monachium, czułem, że nie mogę przestać oglądać, bo przecież zaraz zdarzy się coś, co zmieni oblicze Ziemi. 

Na szczęście urlop się skończył, wróciłem do pozbawionego telewizji domu i nagle wszystkie objawy minęły. To znaczy wciąż świat był okrutny i straszny, wciąż bezsensownie ginęli ludzie, a politycy byli tak aroganccy i bezczelni jak wprzódy, ale wszystko nabrało odpowiednich proporcji. I choć nadal nie ogarniam otaczającej nas rzeczywistości, to przynajmniej mogę spróbować ją zrozumieć. Świat pewnie od tego nie stanie się lepszy, ale przynajmniej ja przetrwam w jakiej takiej normalności. Czego wszystkim życzę.

6 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Catwoman 185.18.134.24 30.07.2016
Zgadzam się z Tobą. Nie ogarniasz otaczającej Cię rzeczywistości.
Przestań krytykować:
Polskę,Polaków, polskich ministrów, polskską telewizję.


user
Kocur 185.18.134.24 30.07.2016

Jurczyk!


Kup sobie telewizor i oglądaj: MTV Ukraine, Ukraine Today, STB, TET i Nowyj kanał.

user
Catwoman 185.18.134.24 22:06:05 30-07-2016

Przekręciłeś nazwisko pana redaktora :)


MTV Ukraine już nie ma. Teraz Ukraińcy oglądają Zoom.

user
Kocur 185.18.134.24 16:04:13 01-08-2016

Bardzo przepraszam pana redaktora.


 Andrij Juszczyk, a nie Andrzej Jurczyk.

user
Ozzman 94.40.75.11 30.07.2016

YOUTUBE.COM - DEZERTER - NAJPROŚCIEJ JEST NIE MYŚLEĆ

user
Catwoman 185.18.134.24 15:12:47 31-07-2016

Zjedz  chrupiące tofu z kiełkami sojowymi...


Twój mózg będzie lepiej pracował!

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium