Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Przemyśl
„Dni wolne od nauki szkolnej”
Niby wszyscy wiemy, że już są wakacje, ale czy na pewno wszyscy wiemy, kiedy się zaczęły? Pytanie to mogłoby się wydawać się kompletnie nieistotne, albo wręcz głupie, gdyby nie fakt, że dobra znajomość kalendarza szkolnego w wielu przypadkach ułatwia życie, przynajmniej w Przemyślu. Jednym z głównych zastosowań owej wiedzy w praktyce jest przemyski system komunikacji miejskiej. Długo można by się rozwodzić nad tym, jak wspaniale jest on dostosowany do potrzeb różnych mieszkańców miasta lub przyjezdnych, dość jednak powiedzieć, że bez znajomości kalendarza szkolnego poruszać się komunikacją nie można… Bowiem istotnym elementem przemyskiego rozkładu jazdy jest informacja zakodowana na rozkładzie jazdy pod literką „W”, która oznacza, że dany kurs nie odbywa się w „dni wolne od nauki szkolnej”.
Ktoś powie: jasna sprawa, niektóre autobusy wożą uczniów do szkół, więc nie ma sensu, by kursowały w wakacje. Nie wypada się z taką żelazną logiką nie zgodzić, ale powtórzę pytanie: kiedy dokładnie zaczynają się wakacje? I szerzej: jak rozpoznać dzień wolny od nauki szkolnej?

Wiadomo, że w lipcu wakacje na pewno już trwają i że kończą się 31 sierpnia. Ale co zrobić, jeśli ktoś chce pojechać miejskim autobusem 27 czerwca? Wakacje to czy nie? Można oczywiście sięgnąć po smartfona i jakoś tę informację znaleźć, ale zakładam, że nie wszyscy użytkownicy MZK są bez przerwy on-line. Termin rozpoczęcia wakacji na pewno najlepiej zna młodzież szkolna, ale nie zawsze na przystanku znajdziemy jakiegoś ucznia skorego do pomocy. Co w takiej sytuacji zrobić? Chyba po prostu czekać, a może coś przyjedzie.

Ale to wszystko pikuś. Bo żeby jeździć po Przemyślu, trzeba też znać daty ferii zimowych, ferii świątecznych, szkolnych świąt ruchomych oraz rekolekcji adwentowych i wielkopostnych. A i tak czasem zdarza się taka zabawna pułapka jak Dzień Nauczyciela (ja osobiście któregoś 14 października czekałem z godzinę na autobus, który nie przyjechał, a gdy zagadnąłem o to kierowcę następnego kursu, ten odrzekł: „Panie, skąd się pan urwał, ta dziś przecież dzień wolny od nauki szkolnej!”).

Największy jednak problem mogą mieć turyści z Polski lub z zagranicy, którzy pragną zwiedzić Przemyśl (o ile jeszcze miasto to budzi w kimkolwiek dobre skojarzenia). Co prawda MZK z dumą ogłosiło, że jego rozkład jazdy został zintegrowany (czyli udostępniony) w aplikacji Google Maps i teraz przy jej użyciu turyści mogą sobie zaplanować podróż przemyskim MZK, nie ruszając się z wygodnego mieszkania w Amsterdamie czy Inowrocławiu. Ale gdy już tutaj dotrą, czeka ich trudny test z praktycznej znajomości polskiego systemu oświaty. O ile oczywiście jakoś odczytają adnotację o „niekursowaniu w dni wolne od nauki szkolnej”.

Być może jest to element szerszej strategii promocyjnej miasta: lepiej bowiem dla lokalnego biznesu, żeby turysta nie jeździł do celu autobusem, ale raczej by drałował po okolicy na piechotę, kupując po drodze napoje izotoniczne, lody, lekarstwa nasercowe czy kebaby. Żeby Przemyśl dał mu w kość tak, by zapamiętał to miasto dobrze. Bo w PR najważniejsze, by o nas pamiętali i mówili, nieważne dobrze czy źle. 

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę