Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Trzy kodeksy
Nie tak dawno, również na tych łamach, pisano o rewolucyjnych zmianach w polskiej procedurze karnej. Nowelizacja z lipca ubiegłego roku wprowadzała kontradyktoryjność w procesie karnym. Prokurator miał toczyć równorzędny bój z adwokatem, zaś sędzia miał być jedynie arbitrem w tym sporze. Aktywność sądu ulegała więc redukcji, a inicjatywę dowodową oddawano w ręce stron sporu. Wiele rozwiązań było dyskutowanych, ale też niewiele miała czasu ta przełomowa zmiana, by w kodyfikacji zaistnieć, poznać jej zalety i wady. Na pewno sporo racji mają ci, którzy twierdzą, że nic nie służy lepiej dotarciu do prawdy niż spór między stronami, dążącymi do wykazania swoich racji.
Po niespełna 10 miesiącach ta kompleksowa zmiana kodeksu postępowania karnego dokończyła żywota. Zbyt krótko, jak na rozwiązanie, które miało stanowić przełom. Od 15 kwietnia tego roku cały ten wysiłek legislacyjny i skromna praktyka orzecznicza przeszły do historii. Weszły w życie przepisy, które przywracają poprzedni model. Sąd odzyskuje dawne uprawnienia. Proces karny nie będzie kontradyktoryjny, tak jak postępowanie cywilne. Czy to dobrze, czy źle – zależy od punku widzenia. Odetchnęli prokuratorzy, od których nowela lipcowa wymagała sporej aktywności procesowej.  Przy okazji zmieniono przepisy w kodeksie karnym. Znikła bardzo pożyteczna instytucja tzw. umorzenia mediacyjnego. Szkoda. Kiedy oskarżony pojednał się z pokrzywdzonym, sąd musiał umorzyć postępowanie i było to wyraźnym odbiciem woli stron i ich wpływu na bieg procesu. Teraz tej możliwości nie ma. Zmian jest więcej, ale nie czas i miejsce, by je tutaj komentować. Jak zwykle – okaże się w praniu – jak ta kolejna nowelizacja  wpłynie na orzecznictwo. Zdarza się natomiast, że praktycy mają teraz do czynienia z trzema kodyfikacjami. Pierwsza to ta sprzed lipca 2015, druga – ta lipcowa i trzecia –ta obecna. Wszystko zależy od tego, kiedy sprawa wpłynęła do sądu i kiedy się kończy.  Bo procesy toczyły się i toczą, mimo wprowadzanych zmian w prawie. To, że mogą się pojawić problemy, które przepisy stosować, sygnalizują tzw. przepisy intertemporalne, które stanowią, iż w razie wątpliwości, czy stosować prawo dotychczasowe, czy przepisy nowej ustawy, stosuje się przepisy nowej ustawy. Ta swoista huśtawka legislacyjna stanowi sama w sobie swoiste wyzwanie. Jest bowiem w czym wybierać. Kiedy już człowiek ogarnie, które prawo stosować, ogarnia go prawdziwa satysfakcja. Żadna sztuka, kiedy jest jeden kodeks. Co innego, kiedy do wyboru są trzy.
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
kasander 31.183.194.146 28.04.2016

Może ja jestem z tego trzeciego nawet sortu ale nie rozumiem - co ten artykuł ma dać? Czego nauczyć?

Jakie wnioski mamy my, śmiertelnicy wyciągnąć?

Po co on został napisany? Żeby tylko przypomnieć, po łebkach jaki jest bajzel w dziedzinie prawa?

Że trzy "kodeksy obowiązują"?

Jako czytelnik - nie mający na to wpływu - mam się poczuć lepiej czy gorzej?


Wiadomo powszechnie, że kontradyktoryjność w naszym, polskim wydaniu nie polega na dochodzeniu do prawdy na podstawie dowodów i faktów (co z tego że strony "toczą polemiki na argumenty" jak i tak sędzia ogłasza co chce) - lecz na tym która strona "lepiej potrafi oszukać sędziego", która ma lepsze dojścia, która dysponuje większymi możliwościami finansowymi.  
Ta kontradyktoryjność doprowadziłaby do tego, że w procesie karnym sąd mógłby skazać ofiarę a uniewinnić sprawcę jak to ma miejsce bardzo często w procesach cywilnych.
Tym "wartało by" się zająć Szanowny Panie Redaktorze, zwłaszcza tu na naszym lokalnym rynku wymiaru (nie)sprawiedliwości.
Opisać kilka takich spraw szczegółowo, po nazwiskach tych świętych, nieskazitelnych, niezależnych i niezawisłych.
Wtedy może zwiększyłaby się sprzedaż Życia.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium