Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Na falach „Trójki”
54 lata stuknęło radiowej „Trójce”. Jedni tego radia w ogóle nie słuchają, dla innych stanowi stały element codziennego bytu. Należę do tej drugiej grupy. Jakiejś części mego pokolenia ta stacja radiowa ukształtowała gusta muzyczne w sposób znaczący i trwały. Jest to oczywista oczywistość, czy się to komuś podoba, czy nie. Radio to szczególne medium. Możesz go słuchać w kuchni, w samochodzie, zagłębiony w fotelu i na plaży – w słuchawkach.

W ten sposób, prowadząc automobil czy przyrządzając posiłek – masz obok towarzysza. Dla mnie „Trójka” to przede wszystkim ludzie. Piotr Kaczkowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, a także Wojciech Mann, Marek Niedźwiedzki, czy Marcin Kydryński i wielu innych. Mowa o muzyce. Kiedy żyliśmy za żelazną kurtyną i nie docierała do nas światowa muza – był Mini-max. Minimum słów, maksimum muzyki. Redaktor Kaczkowski dawał nam to co najnowsze – na bieżąco. Puszczał całe płyty, wybierał rodzynki. Dzięki temu wiedzieliśmy i słyszeliśmy, co to takiego Led Zeppelin czy Deep Purple i cały światowy rock. W „Trzech kwadransach jazzu” „Ptaszyn” edukował nas w przedmiocie jazzu. Nie można pominąć tego, że właśnie ta audycja uczyła, kto to taki Miles Davis, Chick Corea czy John Coltrane. W tym czasie technika stała na umiarkowanym poziomie. Moje tranzystorowe  radio „Riga 103-2” grało z „Trójką” na okrągło, na naszej studenckiej stancji. Stanowiło obiekt szczególnie chroniony w burzliwej studenckiej egzystencji. Oczywiście leciała też rozrywka, informacja i publicystyka. Na niezłym poziomie. „Kocham pana, panie Sułku” czy „60 minut na godzinę, kulisy srebrnego ekranu” bawiło do łez. Dzisiaj Mann puszcza nam cięższego rocka, Niedźwiedzki –  smooth-jazz, a Kydryński urządza muzyczną sjestę. Michał Olszański wciąga w rozmowy o życiu, a Kuba Strzyczkowski drąży aktualne tematy, nie zapominając o licytacjach na rzecz domów dziecka.  W urodziny odbył się koncert w studio radiowym. Zagrała kapela „Raz, dwa trzy”. Wybornie. Adam Nowak to jeden z tych ostatnich, co to potrafią pisać dobre teksty, by potem je wyśpiewać. Granie okraszał przerywnikami. Rzekł m.in., że nastał teraz czas wyborów i nie-wyborów. Ten nie-wybór zawsze do nas wróci – dodał. Stwierdził, że „Trójka” to stan umysłu. Nowak to niezły artysta.  A „Trójka”? Zmienia się, ale gra nadal. Jeśli zachowa swój kręgosłup, będzie dalej niosła swoich wiernych słuchaczy na swych falach, nie bacząc, czy na morzu bryza czy sztorm. Nie jest to łatwe zadanie. A kto powiedział, że będzie łatwo?     

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę