Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl
Lex leader
Przeglądając aktualny kalendarz, natrafiłem na dane dotyczące naszego kraju. Jest tam tabela zawierająca dopuszczalne prędkości na autostradzie. Ze 140 km/h zajmujemy pierwszą pozycję w Europie. Czy jest to powód do dumy, nie wiem. Na pewno skłania do głębszej refleksji pierwsze miejsce w innej konkurencji. Jesteśmy europejskim liderem w produkcji prawa. Dystansujemy w tej dyscyplinie wszystkich i zostawiamy ich głęboko w tyle.

Niedawno pisałem w tej rubryce o nieustannych zmianach w prawie. Teraz trafiłem na statystyki, które obrazują rozmiar tej radosnej twórczości legislacyjnej. Gdyby polski obywatel chciał na bieżąco czytać nowe przepisy, musiałby na to przeznaczyć cztery godziny dziennie. Tyle tego przybywa. Polska tworzy 56 razy więcej przepisów niż Szwecja i kilkakrotnie więcej niż Słowacja, Czechy i Węgry.

Z raportu „Barometr stabilności otoczenia prawnego w polskiej gospodarce” wynika, że w 2015 roku powstało tyle nowych paragrafów, że ich druk zająłby 29,8 tys. stron maszynopisu. W ubiegłym roku weszły w życie 2372 akty prawne najwyższej wagi. Pracownicy Grant Thornton postanowili zobrazować rozmiar tego zjawiska. 11 658 km miałaby wieża z kartek A-4, gdyby każdy z 4,02 mln polskich przedsiębiorców wydrukował całe prawo, które weszło w życie w 2015 roku i gdyby wszyscy ułożyli swoje sterty jedna na drugiej.

Aby powstała taka ogromna konstrukcja, trzeba by ściąć 11 mln 423 tys. drzew, a wykarczować 5616 ha lasów. Autorzy raportu podają, że ponad 1/3 nowych przepisów bezpośrednio reguluje działalność firm. Aż  tysiąc z nich to regulacje podatkowe. Pytanie, jak tu prowadzić działalność w takim gąszczu prawnym, jest nie na miejscu. Eksperci podają, że blisko 30 tys. stron aktów prawnych przyjętych w ubiegłym roku to o 69 proc. więcej niż dekadę temu i o 669 proc. (!) więcej niż dwie dekady temu. Piszą: „problemem jest nie tylko to, że w Polsce przyjmowana jest ogromna ilość nowego prawa, ale też bardzo szybkie tempo, w jakim ten proces się nasila”.

Zbyt częsta korekta przepisów, niska jakość stanowionego prawa, brak orientacji legislatorów w realiach biznesowych –  to tylko niektóre przyczyny, które taki stan rzeczy powodują. Tempo wzrasta. Zaledwie w ciągu półtora miesiąca tego roku wyprodukowano 483 ustawy o objętości 6594 stron maszynopisu.  To 1/4 tego, co powstało przez cały 2015 rok. Przy takim przyspieszeniu te 140 km/h na autostradzie to żółwie tempo. Jedno jest pewne. Czego, jak czego, ale prawa nam nie zabraknie. Pozycja lidera nie jest zagrożona.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium