Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl, Region
O wyższości kwitów nad marmurem i żelazem
Tak już mamy. Albo ktoś jest ze spiżu, albo go niszczymy. Ewangeliczna zasada: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień nie ma zastosowania w najbardziej katolickim kraju, czyli u nas. Prezydent Lech Wałęsa, praktykujący katolik, po udostępnieniu przez IPN kwitów z szafy Kiszczaka, nie może liczyć na miłosierdzie rodaków.
Lech Wałęsa: chłopak z biednej, wiejskiej rodziny, elektryk po zawodówce, stoczniowiec, ojciec wielodzietnej rodziny, uczestnik strajków na Wybrzeżu 1970. Robotnik na początku lat siedemdziesiątych uwikłany w kontakty z SB. Współtwórca i niekwestionowany lider najważniejszego zjawiska w nowożytnej historii Polski, czyli Solidarności. Więziony, szantażowany, straszony. Związkowiec o niespotykanej intuicji politycznej. Noblista. W latach osiemdziesiątych, szczególnie w okresie stanu wojennego, trybun ludowy, przywódca. Osoba wielokrotnie przyjmowana przez Jana Pawła II. Wreszcie prezydent wolnej RP.

Człowiek wielu sprzeczności: cech wielkich i małych. Bohaterstwa, strachu, kompleksów, małostkowości. Po prostu człowiek z krwi i kości, a nie z żelaza. A tego – jak napisałem – nie darujemy. Na szczęście dla Wałęsy jest instancja wyższa niż rodacy, a ona pewnikiem, po akcie skruchy, obdarzy go miłosierdziem.

Ostatnie zamieszanie wokół Lecha Wałęsy dowodzi tylko jednego: życie czołowych opozycjonistów w PRL-u, będących w kręgu zainteresowań bezpieki, często graniczyło z śmiercią. Warto o tym pamiętać, zanim rzuci się kamień. Jeżeli Wałęsa krzywdził kolegów między 1970 a 1976 r., zda z tego rachunek, już zdaje.

 

2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
anna 81.161.203.129 27.02.2016

Kolejny obronca Bolka.

user
mk 91.193.208.124 28.02.2016

Nie wiadomo czego to   rzuca się zastrzeżenia do działaczy PiS-u, że "polują na Wałęsę . Przecież to wdowa po gen. Kiszczaku  ; zresztą  na prośbę za życia swego męża    próbowała jak wiadomo sprzedać  dokumenty  zatrzymane  przez niego  m. in. dotyczące Wałęsy.Czyli , gdyby wdowa nie  poszła do IPN-u , to nikt by -jak na razie - nie ujrzał wspomnianych papierów .  Ale opozycja  przepisze winę - i to właśnie robi - władzy . Zwykłe  prymitywne właściwe   dla PO i Nowoczesnej - czyli liberałom , masonom  , różnej maści oszołomom , wciekłe  działanie - którzy wyrażnie są odsuwani od przysłowiowego koryta, czyli  od synekur .

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium