Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Przemyśl
Prawo i życie
Lada dzień pod obrady Sejmu trafi nowi projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a dotyczący kar za przypisywanie Polakom odpowiedzialności za hitlerowskie obozy zagłady. Jak pamiętamy, niektóre media na Zachodzie (i Wschodzie) czasem używają sformułowania „polskie obozy śmierci” („Polish deathcamps”), co sugerować może fakt, że to Polacy je zakładali.

Co prawda z reguły fraza ta ma oznaczać, że obozy jedynie znajdowały się na terenie dzisiejszej Polski, ale dla niezbyt rozgarniętych młodych zachodnich pokoleń może być powodem mylnych przesądów.

Trudno powiedzieć, czy błąd ten jest tak częsty, jak się o tym mówi w Polsce, faktem pozostaje natomiast, że ministerstwo opracowało odpowiednią ustawę i już wkrótce będzie można za owo feralne wyrażenie skazywać zagranicznych dziennikarzy na grzywny lub nawet więzienie. I tu właśnie zaczyna się pewien problem. Otóż ustawodawca zakłada, że uda się w jakiś sposób ściągnąć z zachodnich mediów grzywnę zasądzoną w Polsce, co będzie bolesną nauczką na przyszłość dla danej redakcji. 

Jednak znając życie, obawiam się, że z owych odszkodowań i kar to będą nici, bo same procesy sądowe wobec podmiotów obcojęzycznych trwać będą w nieskończoność (ze względu na konieczność przysięgłych tłumaczeń) i nawet jeśli uda się kogoś skazać, to społeczny oddźwięk takiej akcji raczej nie wyjdzie poza granice Polski. A zatem wydaje się, że mimo pragnień urzędników ministerialnych ustawa życia nie zmieni.

Ale przy okazji owej ustawy wydało się, że w tym samym ministerstwie wre praca nad nowelizacją Konstytucji utrzymaną w podobnym duchu, a mianowicie nad zapisem, że „dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej i narodu polskiego podlegają ochronie prawnej”. 

Przepis ten byłby rzeczywiście szokującą zmianą w polskim życiu publicznym! Pomyślmy: dzięki niemu np. nikt nie mógłby używać w kampanii wyborczej stwierdzenia, że Polska jest w ruinie, bo samo to zdanie byłoby naruszeniem dobrego imienia RP.

Mało tego – zakazane byłoby publiczne lżenie wszelkich przedstawicieli narodu polskiego, a zatem również wywodzących się z tego narodu: cyklistów, słuchaczy Radia Maryja, gejów, lesbijek, narodowców, lewicowców, wegetarian, ekologów, anarchistów itp.

Nie wiem, czy taka była intencja urzędników ministerialnych, ale gdyby im się udało sprawić, żeby z naszego życia zniknął powszechny hejt, żeby znikły nienawiść i agresja i żeby Polacy zaczęli się nawzajem szanować – to byłbym głęboko i szczerze dumny z mojego narodu. Ale obawiam się, że tu niestety też ustawa raczej życia nie zmieni.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium