Życie Podkarpackie nr 03/2017 Życie Podkarpackie nr 03/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 22/2017, Niedziela 22 stycznia 2017 r., Anastazego
Opublikowano
Przemyśl, Region
Zmiany, zmiany, zmiany
Twórczość legislacyjna to szczególne zajęcie. Polega na tworzeniu prawa. Normy prawne mają porządkować nasze życie. Tak to kiedyś wymyślono i do dzisiaj nikt nie wpadł na lepszy pomysł. Pomysłów na to, jakie to prawo ma być, było i jest wiele.
Niezbędnej wiedzy na ten temat dostarcza nam historia prawa. Można oczywiście regulować prawem każdy centymetr życia publicznego i prywatnego, można też stosować zasadę, że to co nie zabronione, jest dozwolone. Za PRL-u istniał przepis, który określał wagę kawałka kiełbasy, czyli wkładu regeneracyjnego, który należało wrzucić do zupy. Można i tak. 
Prawo winno być stabilne, pod warunkiem, że jest dobre. I tutaj zaczynają się schody. Z początku swej praktyki zawodowej pamiętam pouczający przypadek. W jakiejś sprawie spadkowej potrzebne były przepisy prawa angielskiego. Na żądanie sądu nadesłano z ministerstwa regulację, która pochodziła z zamierzchłych czasów. Nadal aktualna. 

Po co zmieniać coś, co się sprawdza. Porównywanie prawa angielskiego z naszym nie ma sensu. Nie chodzi tu tylko o to, że tam jest prawo precedensowe , a u nas stanowione. Chodzi o stabilność. U nas przepisy zmieniają się jak pogoda. Ile razy nowelizowano i poprawiano u nas prawo karne i procedurę, można się dowiedzieć, czytając litanię dzienników ustaw do kodeksów pochodzących z 1997 roku. Trudno zliczyć. Zmienia się procedurę cywilną, co jakiś czas dodając to i owo. To samo dotyczy kodeksu cywilnego i rodzinnego i całej reszty. Kiedy dostaję telefony z wydawnictw z ofertami kupna komentarzy, zamawiam tylko teksty ustaw. Karne – czerwona książka, cywilne – zielona. Mam tego już niezłą kolekcję. Zmiany. Prawnicy mają problem z ogarnięciem zmian, a co dopiero zwykli śmiertelnicy. Kupiłem jednak komentarz (I tom) do znowelizowanej procedury karnej. Liczy 2000 stron. Za zmianą przepisów idzie zmiana orzecznictwa i doktryny. Niestabilny system prawny przestaje być stałym punktem odniesienia. Jest jak żaglowiec, który płynie we mgle. Teraz prawo zmienia się w tempie ekspresowym. Zmiany, zmiany, zmiany. Miał rację Immanuel Kant, który twierdził, że potrzeby ludzkie mnożą się w nieskończoność.  

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 03/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Czy zwiększona liczba kamer monitoringu sprawia, że czujesz się bezpieczniej?
  • Tak
  • Nie