Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 346/2016, Niedziela 11 grudnia 2016 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Przemyśl, Jarosław, Przeworsk, Lubaczów, Region
Abstrakcja na deser
Z reguły nie czytam swoich felietonów. Wystarczy mi, kiedy je piszę. Jednak numer świąteczny ŻP mnie skusił. Szukałem swego tekstu pt. Abecadło świąteczne, ale nie znalazłem. W końcu trafiłem na to, ale pod zaskakującym tytułem – Wędrówka buszmena.

Co ma buszmen do karpia, choinki i kolęd? Pewnie coś ma, tylko my tego jeszcze nie wiemy. Kilka razy próbowałem to ogarnąć, zestawiając tytuł z treścią, ale nie dałem rady. Zbyt wysoki szczebel abstrakcji. Nawet próba usadowienia buszmena przy pustym miejscu przy stole się nie powiodła. Nie pasował mi ani do kutii, ani do śledzia.  Nie wiem, kto mi to zrobił i dlaczego.

Pomijając konsternację ewentualnych czytelników (zakładam, że ktoś to mógł przeczytać), musiałem przejrzeć  cały numer. Natrafiłem przez to na dwa budujące i optymistyczne teksty. Chcą przenieść Trybunał Konstytucyjny i Komendę Główną Straży Granicznej do Przemyśla. Pomysł z wyższego szczebla. Wypowiada się rzecznik prasowy prezydenta miasta – znajdzie się godna lokalizacja dla Trybunału, jeśli zajdzie potrzeba. Nie ma żartów. Pomysł popierają posłowie, podając, że nie wszystko musi być w stolicy.

Zmniejszy się zagęszczenie ludności warszawskiej, a rozwinie nasz region. Można puścić wodze fantazji i pomyśleć, co by się stało, gdyby Sejm przenieść do Jarosławia, a Uniwersytet Jagielloński do Krasiczyna. Zostalibyśmy potęgą. Warszawa wyludniona, a do nas prowadzą wszystkie ścieżki, drogi, tory i Pendolina. Nareszcie nasz 1000-letni gród byłby doceniony. Przydałby się dworzec i zamek oraz cała reszta pustych miejsc. Nasi posłowie mieliby bliżej do pracy, studenci mogliby bez ograniczeń studiować. Z Anglii, Holandii, Norwegii i USA wróciłyby rzesze przemyślan, a miejscowi prawnicy zaczęliby się specjalizować w prawie konstytucyjnym. Rozpaliła się moja wyobraźnia. Nagle wpadłem w szpony abstrakcji. Zrozumiałem wtedy, dlaczego ktoś podmienił mi tytuł. Mija stary rok. W nowym – życzę dużo dobrego w realu – na danie główne, a abstrakcji na deser.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium