Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Przemyśl
Bud fit
Rozpadła się Czechosłowacja. Na Czechy i Słowację. Dawno temu to było. Dokładnie w 1993 roku. Akurat wtedy pojechałem wraz z rodziną na atrakcyjne wczasy. Pobyt nad wodą – słowacką Zemplińską Siravą – organizowało krakowskie biuro podróży. Od początku było pod górkę. Nowa skoda favorit (nomen omen) rozkraczyła się zaraz za granicą.
Na miejscu – prowizorium wypoczynkowe. Obskurny dom robotniczy ze stołówką w garażu. Jedno łóżko na cztery osoby. Widok na cmentarz. Przy wjeździe na teren obiektu – same restrykcje. Za opuszczenie liny i wjazd – opłata.  Za wyjazd – to samo. Słowacki  rezydent – niejaki Marian – uspokajał, że to luks standard. 
Plaża w poprzednim życiu była wojskowa.  Słowacy nie wiedzieli jeszcze, co zrobić z tą swoją wolnością. Więc po wojskowemu: chcesz kajak – pokaż  papier. Najlepiej wojskowy. Wyjąłem legitymację europejską karate. Uznali, że to „dobra kartka”. Masz rower wodny na dwa tygodnie. 

Nazajutrz urwała się śruba. Z połowy jeziora musiałem żabką holować obiekt do brzegu, z dwójką dzieci na pokładzie. Szybko zerwaliśmy ten kontrakt. Krakowski rezydent równie szybko znalazł nam prywatną kwaterę i wypłacił gotówkę na wyżywienie. Zapamiętałem z tego ośrodka jedno budujące przesłanie. W toalecie, oklejonej od stóp do głów plakatami, to coś się wyróżniało. Hasło przylepione na brudnej umywalce. BUD FIT. W przekładzie na polski – bądź fit. Proszę bardzo! 22 lata temu tacy Słowacy już to reklamowali. U nas dopiero od kilku lat naciera fala tożsamości fit. Nawet program TVN Meteo zamienił się w TVN Meteo Active. Wszyscy biegają, prężą muskuły, jeżdżą na rowerach. W radiowej „Trójce” obowiązkowo „Biegam, bo lubię”, a Henryk Sytner jeździ z rowerem na Ibizę. W Przemyślu też nie odpuszczają. Siłownia, fitness i pedały to dobry kierunek. Na ścianie jednej z kamienic przy głównej ulicy pręży się muskularna dziewoja i woła: „bądź fit”. Wiadomo, że ciało należy ćwiczyć. W zdrowym ciele – zdrowy duch. Byleby tylko tego ducha po drodze nie zgubić. Bo inaczej myśl Kartezjusza – „myślę, więc jestem” zamieni się na „biegam, więc jestem”. Sorry, ale to nie wystarczy.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę