Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Oddech Chopina
Ileż można gadać o polityce? Ileż można słuchać złych wiadomości? Że w kraju wszystko źle, a na świecie same tragedie. Istnieje obawa, że gdy załadujemy się tylko złymi wieściami, to nam się system zawiesi. Trzeba to zresetować. W takich chwilach ożywczo działa kultura i sztuka. Ciężko na to trafić, bo w Przemyślu -propozycji, co kot napłakał, a w telewizji - ogłupiający bełkot i wszechobecne badziewie.

Trafiają się jednak perełki. Kolejny konkurs chopinowski pokazał, jak ludzie głodni są czegoś wznioślejszego i szlachetnego. Czegoś z wyższej półki. Oglądalność transmisji koncertów fortepianowych z repertuaru mistrza Fryderyka dowiodła, że nie tylko mecze piłkarskie pracują na statystyki frekwencji przed telewizorami. Wirtuozów muzyki fortepianowej made in Chopin oglądało i słuchało setki tysięcy widzów, a łączna obecność przed ekranami telewizji polskiej, gdy grali zwycięzcy i laureaci, przekroczyła pół miliona. Na świecie słuchały tego miliony. To dobra wiadomość. Gorsza jest taka, że Polak – Szymon Nehring otrzymał tylko wyróżnienie. Zwyciężył Koreańczyk Seong-Jin Cho. Nie ma nic po znajomości. Pociesza fakt, że nasz kompozytor uwielbiany jest na dalekich krańcach świata. Grają go od Japonii, przez Rosję i Europę, po Amerykę. Muzyka nie zna granic, a miłość wszelkich nacji do mazurków, nokturnów i ballad Chopina nie jest żadną tajemnicą. To, że w dalekiej Azji czy odległej Kanadzie ktoś zasiada za fortepianem, otwiera nuty z tą muzą i wytrwale ćwiczy aż do wirtuozerii, świadczy o magnetycznej sile tego zjawiska. Trudno się dziwić, skoro Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina to jeden z najstarszych i najważniejszych konkursów muzycznych na świecie. Od 1927 r., co pięć lat, w Warszawie prezentują się najlepsi. Tego roku emocji też nie brakowało. Do tego stopnia, że doszło do ostrej przepychanki fotoreporterów przed gronem laureatów. Ale żarty na bok. Dobrze było przez kilka dni pooddychać Chopinem na  mistrzowskim poziomie.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium