Życie Podkarpackie nr 08/2017 Życie Podkarpackie nr 08/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 59/2017, Wtorek 28 lutego 2017 r., Teofila i Makarego
Opublikowano
Przemyśl, Słonne
Brzeg słońca
Ostatnio znów pojechałem do Słonnego. Ciągnie mnie w te strony. Lubię tę miejscówkę, bo spędziłem tam miłe chwile. Nie zmienia tego fakt, iż było to jeszcze w ubiegłym wieku, tym bardziej, że dobrze to pamiętam. Podobno tak jest, że wraz z upływem czasu człowiek lepiej pamięta to, co było dawno temu, niż to, co było wczoraj.
Jeśli ktoś nie wie, o czym mowa, prędzej czy później się dowie. W Słonnem jak zwykle. Cudowne zakola Sanu, kładki, pełno słońca. Lasy. Jeśli ktoś biegał po tych lasach dniem i nocą, a w rzece ćwiczył swoje serce i ciało dla osiągnięcia pewnego, niewzruszonego ducha, musi odczuwać czar tego miejsca. Rano, kiedy wstawało słońce, a mgła jeszcze nie opadła nad Sanem otoczonym lasami, atmosfera do treningów karate była jak w filmach Kurosawy. Prowadziliśmy te obozy przetrwania z przyjacielem z Kielc i razem to wspominamy. On też tam zagląda. Dość często. Obu nas ogarnia specyficzna nostalgia. Miejsca, które kiedyś tętniły życiem – dzisiaj zieją pustką i martwicą. Oba ośrodki, gdzie kiedyś treningi młodzieży i dzieci mieszały się z zabawą, ogniskami i wspólną fascynacją sztuką walki – są jak uschnięte drzewa, na które nawet pies nie zechce nasikać.

Straszą jak duchy. „Słoneczny brzeg” stoi opuszczony, a tego po ZNP nikt nie chce kupić. Można na to spojrzeć dwojako. Niech tak zostanie, przyroda sama dokona swego. Wszystko zarośnie i stopi się z otoczeniem. San pozostanie, jeśli nie wyschnie, lasy też, jeśli tak mają zapisane. Czasami o Słonnem wspomina się i pisze. Nawet ostatnio na łamach ŻP. Skoro w Rzeszowie zburzono hotel „Rzeszów” i postawiono na jego miejscu coś nowego i dużego, to znaczy, że jest to możliwe. Skoro w Przemyślu nie ma już restauracji „Eger”, a jest tam nowa stacja diagnostyczna, to widać można. Aż dziw bierze, że takie miejsca, jak Słonne – których można nam pozazdrościć – nie interesują inwestorów. Nie chcą, to nie. Na brzegu Sanu, który wije się jak w bajce, słońce rządzi jak należy. To akurat jest poza licytacją. 

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
Sonda
Czy zwracasz uwagę na oznaczenia na opakowaniach?
  • Nie mam na to czasu
  • Nie, bo nie rozumiem znaczenia symboli
  • Staram się zrozumieć informacje z opakowania, ale nie zawsze wiem, co oznaczają
  • Zwracam uwagę na symbole i potrafię je odczytać
nr 08/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium