Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 346/2016, Niedziela 11 grudnia 2016 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Krótka kołdra
Wiele się działo i dzieje na początku roku. W kraju i na świecie. U nas znowu zawrzało w kopalniach. Protesty i gniew górników – z jednej strony. Z drugiej – rządowe próby ratowania sytuacji. Doszło nawet do tego, że premier Ewę Kopacz ktoś zaczął porównywać do Margaret Thatcher. Sorry, ale jeśli podobieństwo ma tutaj polegać tylko na zamykaniu kopalń – to trochę za mało. Jak wiadomo, brytyjska premier otrzymała przydomek Żelaznej Lady nie tylko za stanowczość w stosunku do strajkujących górników.
Z takimi ryzykownymi porównaniami lepiej więc zaczekać. Dzisiaj wyzwań dookoła i na własnym podwórku nie brakuje. Czas pokaże, na ile ktoś jest żelazny, a na ile drewniany. Stary rok zakończył się protestem lekarzy, nowy – zaczęli górnicy. Nie ma lekko ta nasza kandydatka na Żelazną Damę. Groźnie grzmi Piotr Duda. „Wiemy, jak wyglądacie, jak się nazywacie i gdzie mieszkacie” – oznajmił szef Solidarności. Słowa te skierował do śląskich posłów, którzy popierali projekt rządowy dotyczący kopalni. Zdesperowany tłum górników dokrzyczał: „znajdziemy was! ”. Tym sposobem pan Duda może spokojnie zapracować na przydomek Iron Man. Na razie osiągnięto porozumienie. Duda oznajmił, że kopalnie nie będą zamknięte, a górnicy nie stracą pracy. Od dawna wiadomo, że każdy sukces ma wielu ojców. W świecie też niewesoło. Terror w paryskiej redakcji Charlie Hebdo uzmysłowił wszystkim, jak cienka jest granica między spokojem i stabilizacją a chaosem i brutalną przemocą. Ze Szwajcarii też powiało chłodem. Gwałtowny wzrost kursu franka obudził demony bankowości. Raty zaciągnięte na zakup mieszkań w walucie szwajcarskiej podwoiły się. Pojawiły się więc głosy, że państwo winno coś z tym zrobić. Na przykład pójść za przykładem Węgier, gdzie przewalutowano kredyty z franków na forinty. 

Poseł Andrzej Rozenek przyznał się, że wiele lat temu też zaciągnął taki kredyt. Jakiś czas to się opłacało. Zostało mu jeszcze 10 lat, a teraz raty płaci podwójnie. Zapytał jednak przytomnie, dlaczego państwo ma pomagać tym we frankach, a nie np. w dolarach czy euro, a nawet w złotówkach. Jak równo, to równo. Nie sposób odmówić mu racji. Niestety każdy kredyt to jedno wielkie ryzyko. Co do górników, to widać, że stali się oni grupą zawodową specjalnej troski. Tak jakby inni nie tracili pracy albo nie mieli jej w ogóle. Tym, że w Przemyślu młodzi nie mają gdzie pracować i jadą w tym celu do Anglika czy Holendra, nikt się specjalnie nie przejmuje. Na razie nikt nie wytyka radnym i parlamentarzystom, że zna ich nazwiska i adresy. W obu przypadkach – i kopalń, i kursu franka – kalkulacja ekonomiczna walczy z interesem obywatela. Widać to gołym okiem. Przypomina to filozofię tzw. krótkiej kołdry. Chcemy się ogrzać i podciągamy ją pod szyję, ale marzną nam stopy. Ciągniemy w dół, by ogrzać nogi, ale chłodno na górze. I tak źle, i tak niedobrze. Jak zamkną kopalnie, górnicy stracą pracę. Jeśli nie, ktoś musi do tego dopłacić. Podobnie ktoś musi dołożyć do przewalutowania kredytów. Najlepiej, gdyby kołdra była długa, ale to już inna sprawa.

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium