Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Ale, ale Aleksandra...
...ale, ale, ale ładna. I kto by pomyślał? Już nie wysłuchamy za darmo na weselach oraz innych towarzyskich spotkaniach hitów biesiadnej muzy. Aby bez wyrzutów sumienia spokojnie odtańczyć: Majteczki w kropeczki lub Marina, Marina, Marina...trzeba będzie najpierw opłacić stosowny „haracz”. Stowarzyszenie Autorów Związek Artystów i Kompozytorów Scenicznych, czyli polska organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, zawędrowała pod strzechy.

Nowożeńcy lub ich rodzice, jak się okazuje, muszą wziąć pod uwagę dodatkowe koszty. Oprócz sukni, garnituru, kosztów przyjęcia, fotografa, zespołu muszą doliczyć opłatę ZAiKS. I nie ma zmiłuj. Lepiej to zrobić co najmniej z kilku powodów. Najważniejsze są dwa. Po jakie licho ma się na weselu naszych pociech kręcić smutny urzędnik wysłany przez ZAiKS? Ma prawo skontrolować, czy organizatorzy przyjęcia wykupili stosowną licencję. W razie stwierdzenia braku takowej  możemy zostać ukarani surowymi karami finansowymi, łącznie z karą pozbawienia wolności do lat pięciu! I to jest najważniejszy powód. Lepiej go nie bagatelizować. Na szczęście kwoty naliczane przez ZAiKS nie będą zaporowe. Podobno wahają się między 50 a 200 złotych, co w ogólnych kosztach wesela stanowi niewielki procent. Inną rzeczą jest biurokracja. Wypełnianie stosownych papierów, druczków, załączników. Ale czego się nie robi dla pociech, aby ich najważniejszy dzień w życiu upłynął w rytmach latino tudzież podobnych. 

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium