Podczas kilku spotkań redakcyjnych zastanawialiśmy się, czy taśma z fragmentem nagrania rozmowy między prezydentem Przemyśla Wojciechem Bakunem a wiceprzewodniczącym Rady Miasta Januszem Zapotockim jest warta zachodu. Nasza powściągliwość wynikała z pytania: dlaczego dopiero po roku ktoś zamieścił w internecie kontrowersyjny zapis?
Zdecydowaliśmy się jednak wydrukować artykuł pod znamiennym tytułem: „Cham, prostak, burak”. Jak rozmawiają radny z prezydentem. Przesłanka decyzji na tak była jedna: do skandalicznej wymiany zdań między obu panami doszło podczas obrad jednej z komisji miejskich, więc w miejscu nielicującym z karczemną awanturą i takim językiem.
Gdyby świadkami kłótni, cytowanej w dzisiejszym wydaniu Życia Podkarpackiego, byli bywalcy jednego z przemyskich pubów, nie mielibyśmy pewnie ochoty zajmować się całą historią. Ostatecznie obaj panowie nie muszą się lubić, szanować ani głaskać po głowach. Polityka, także samorządowa, to bardzo ostre ścieranie się racji. Ale sprawowanie funkcji społecznych zobowiązuje do etykiety, której nie powinno się przekraczać. Z bardzo prostego powodu. Polityczna poprawność (często wykpiwana przez harcowników słowa) tak na prawdę jest sztuką opanowywania emocji. A osoby publiczne podczas sprawowania obowiązków powinny, a nawet muszą, trzymać nerwy na wodzy.
W przeciwnym razie zachodzi zasadne pytanie, czy nadają się do pełnienia odpowiedzialnych funkcji. Zarówno prezydent W. Bakun jak i wiceprzewodniczący J. Zapotocki zrozumieli, że tym razem się zagalopowali. Wybaczyli sobie. A nam trzeba wierzyć w ich szczere intencje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Obejrzałem film "Petla"Dał mi wiele do myślenia.No cóż pokazuje środowisko dzisiejszych naszych ełyt.Język jest dokładnie taki sam.Dziadek powiada,ze dawniej takim językiem posługiwał się nasz lokalny szuwar też kolorowy ale był mniej prostacki czyli trzymał fasonDzisiaj jest to język naszych salonów.A dawne meliny to obecnie tak się składa to też obecnie salony polityczne niektórych partii czyli naszych wybrańców.Taka siła przewodnia to nasza swietlana przyszłość.Także przyszłość naszego miasta jak w porę nie zareagujemyŚwiat się zmienia.
Ale macie problemy...
Typowa rozmowa Polaków
Obejrzałem film "Petla"Dał mi wiele do myślenia.No cóż pokazuje środowisko dzisiejszych naszych ełyt.Język jest dokładnie taki sam.Dziadek powiada,ze dawniej takim językiem posługiwał się nasz lokalny szuwar też kolorowy ale był mniej prostacki czyli trzymał fasonDzisiaj jest to język naszych salonów.A dawne meliny to obecnie tak się składa to też obecnie salony polityczne niektórych partii czyli naszych wybrańców.Taka siła przewodnia to nasza swietlana przyszłość.Także przyszłość naszego miasta jak w porę nie zareagujemyŚwiat się zmienia.