Życie Podkarpackie nr 25/2019 Życie Podkarpackie nr 25/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 176/2019, Wtorek 25 czerwca 2019 r., Łucji i Wilhelma
Opublikowano
I po wyborach
Mogę z czystym sumieniem rzec, że nareszcie po wyborach. Nie dlatego, że byłem ciekawy kto komu dołoży czy jaką zdobędzie przewagę, bo w tym miałem pewną orientację i zapewniam, że nie dzięki sondażem tak ochoczo prezentowanym w różnych mediach. Głównym powodem mojego zadowolenia jest fakt, że środki masowego przekazu, zarówno te państwowe jak i komercyjne oraz społeczne, przestaną publikować i udostępniać wszelkiego rodzaju propagandę wyborczą. W ostatnim okresie bowiem wręcz wrzało polityczną agitacją. To było pospolite ruszenie.
Kandydaci, politycy, dziennikarza, naukowcy i cała rzesza Kowalskich,  dwoiła się, triola a nawet wielokrotniła,  by przekonać do swoich racji pozostałych wyborców. Ale była jazda. Muszę się co prawda przyznać że w przekazie telewizyjnym nie mam najlepszego rozeznania, bo nie korzystam z tego nośnika, ale w mediach elektronicznych i w serwisach społecznościowych to mówiąc kolokwialnie siedzę. Było straszenie, było grożenie, były obietnice,  była perswazja poważna i humorystyczna.  Jaki był w tym udział komitetów wyborczych i mas społecznych a jaki trolli i etatowych hejterów tego nie wiem, bo nie mam takiego źródła informacji, które by mi o tym doniosły.
Ale to co było to i tak mnie powaliło. Sobota przedwyborcza i niedziela w dniu głosowania z założenia są wolne od kampanii, tzw. cisza wyborcza.  Nie przeszkadzało to jednak w publikowaniu różnych materiałów pośrednio związanych z poszczególnymi opcjami politycznymi, a nawet konkretnymi kandydatami. Prawo oczywiście nie zostało złamane, ale dziesiątki zamieszczonych informacji miało wyraźnie charakter oddziaływania podprogowego. Hitem moim zdaniem był filmik umieszczony na Facebooku przez Janusza Korwina-Mikke w niedziele o godz. 18 z minutami, który do lokalu wyborczego przyszedł boso, a filmik podpisał: ,,Głosujemy na bosaka.
Przykład dał nam W. Cejrowski,, Gdyby ,,bosaka,, było zapisane wielką literą, byłoby naruszeniem ciszy wyborczej, a że jest małą literą prawo nie zostało złamane. Ale trzeba przyznać,  ze myk psychologiczny -  extra. Jeszcze parę dni będziemy komentować wyniki wyborów. Jeszcze przez parę dni będzie wyrażana  radość z zwycięstwa. Ale za te parę dni wszystko wróci do normy i będziemy mieć okołowyborcze wakacje do września. Potem znów nas czeka maraton przedwyborczy. Jestem przekonany, że kreatorzy tego marketingu politycznego już dziś debatują  jakimi technikami, metodami, sposobami podejść wyborców. Jak skonstruować przekaz by był wiarygodny, przekonywujący a niekoniecznie prawdziwy.
nr 25/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium