Życie Podkarpackie nr 33/2019 Życie Podkarpackie nr 33/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 231/2019, Poniedziałek 19 sierpnia 2019 r., Bolsława i Juliana
Opublikowano
Przemyśl
Dziada z babą brakuje...
Śniło mi się... Co prawda nie jak liderowi ruchu praw obywatelskich Martinowi Lutherowi Kingowi, który w jednym z najsłynniejszych przemówień w historii („I have a dream”, czyli „Mam marzenie”), po zakończeniu marszu na Waszyngton, krzyczał do mikrofonu: „Miałem sen...”. Nie, bo Przemyśl nie leży na czerwonych wzgórzach Georgii...
fot. www.histografy.pl
Byli zapaśnicy rzeszowskiej Stali – 214-centymetrowy Adam Sandurski (z prawej) i 156-centymetrowy Jan Falandys.

Zobaczyłem byłych zapaśników rzeszowskiej Stali – 214-centymetrowego Adama Sandurskiego i 156-centymetrowego Jana Falandysa pukających się w czoło. I jeszcze aktualnego wicemistrza świata na żużlu Bartosza Zmarzlika, czyniącego podobne gesty.

Obudziłem się. Zlany potem. Myślę: jakiego diabła chcieli? I wówczas przyszła mi do głowy słynna fraza z utworu Stanisława Jachowicza: „Cudze chwalicie, swego nie znacie...”. Włodarze Przemyśla i tzw. podpowiadacze mają marzenie: stworzyć w nadsańskim grodzie sekcję zapasów i żużla! Już wiem, dlaczego wspomniani sportowcy pukali się w czoło... Też się pukam!

Dziada z babą w przemyskim sporcie brakuje. Strzępy, które pozostały, wciąż są rozdzierane. Istniejące już ambitne projekty torpedowane są przez irracjonalne pomysły. Dzieciom i młodzieży, skupionych w UKS-ach czy innych towarzystwach lub stowarzyszeniach, odbierane są (mikro)dotacje, bo wprowadza się oszczędności. Oszczędności na dzieciach i młodzieży, garnącej się do aktywnego trybu życia?! Henryk Jordan przewraca się w grobie. Pewnie lepiej dać im komórki w dłoń. Niech śmigają po portalach społecznościowych lub innych stronach internetowych. Albo niech włóczą się po bramach przemyskich kamienic...

Nie rozumiem, dlaczego wciąż panuje marazm w Przemyskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Kto ma zarządzać majątkiem, wartym ok. 38 mln zł? Gdzie jest pani dyrektor? Gdzie są plany na nadchodzące ciepłe miesiące? Gdzie pomysł na uratowanie przemyskiego basenu, o którym prezydent Wojciech Bakun mówił, że „trzyma się na sznurkach”. O budowie nowego nie ma co gadać, bo w końcu trzeba postawić sprawę jasno: nowoczesnego basenu w Przemyślu długo jeszcze nie będzie. Wymieniać można jeszcze sporo...

Może warto wziąć głęboki oddech, oddać się chwili refleksji i zacząć pielęgnować to, co jeszcze pozostało. Bo liczna rzesza miłośników sportu może rozpocząć rozliczanie.

3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Tadeusz 79.191.61.18 11.04.2019
user
scd 185.18.133.88 11.04.2019

W punkt!

user
gość 157.25.186.119 11.04.2019

Jak zwykle celnie i na temat.

nr 33/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium