Życie Podkarpackie nr 29/2019 Życie Podkarpackie nr 29/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 199/2019, Czwartek 18 lipca 2019 r., Kamila i Szymona
Opublikowano
Nie da się
Pewnego dnia udałem się do urzędu miejskiego. Wydział, który mieści się poza siedzibą główną urzędu. Pani mówi, żebym wypełnił taki i taki papier. – Wypełniam i od razu mogę u pani zostawić? – pytam. – Nie. Zanosi pan do biura podawczego w głównym budynku – odpowiada.

Nie rozumiem. Nie można tego załatwić od ręki, już tutaj? Pani powiedziała, że nie, że tak musi być, że tak jest właściwie.

Muszę zatem iść na ulicę A, żeby wziąć formularz i zanieść go do budynku B. Stamtąd najprawdopodobniej trafi on znowu do budynku A, gdzie znajduje się wydział, który tą sprawą się zajmuje. Ta sama kartka papieru przewędruje tę samą drogę dwa razy, zostanie podana z rąk do rąk dla samego podania.

Może urzędnicze myślenie jest inne, może ja czegoś nie pojmuję, ale doprawdy trudno mi znaleźć argument, dla którego mieszkaniec musi chodzić do dwóch różnych budynków tego samego urzędu, skoro ma do załatwienia jedną sprawę.

Mniejsza o mnie. Przeszedłem się dwa razy, nic się nie stało. Mogłem sobie formularz wydrukować z internetu, byłby jeden spacer mniej. Ale nie wszyscy są „internetowi”, dla niektórych osób (starszych, niepełnosprawnych) taka wędrówka może być jednak męcząca.

Ta drobna sytuacja pokazuje pewną chorobę, która drąży Przemyśl i wiele innych miast. Można ją nazwać „niedasięmizm”. Charakteryzuje się robieniem tylko tego, co nam każą. Nic więcej, zero inwencji, żadnego wyjścia przed szereg. Brakuje nowatorskich, nieszablonowych rozwiązań. Tak zawsze było i tak musi być.

Czas to zmienić. Zadaniem nowego prezydenta będzie zmiana mentalności swoich pracowników, a później mieszkańców. Zacznijmy od ustawienia urzędu frontem do petenta.
13 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Tadeusz 79.191.74.36 12.01.2019

Urzędnik nie jest od tego,żeby pomagać mieszkańcom.

Urzędnik jest od tego,by sprawować pewnego rodzaju nacisk na mieszkańca i w miarę  możliwości i sprzyjających sytuacji Go szykanować. W tym względzie urzędnicy są bardzo dobrze zorganizowani.Ba,mają nawet "regulaminy" czyli opracowania bezduszności.

W krajach normalnych każdy urzędnik zobowiązany jest do pomocy mieszkańcowi a nawet policjant na którego też zawsze można liczyć.

A u nas prawdziwe bizancjum w fazie rozkwitu.

Całkiem niedaleko nam do urzędników w Rosji.

Ostatnie lata to niestety ale obowiązywały wzory dworskiego bizancjum czyli my sobie a wy sobie ale za wasze pieniądze.



user
TomG 46.134.141.0 23:56:26 22-01-2019

Urzędnik nie jest od tego zeby pomagac tylko jest zeby miał pracę, którą zapewne mu ktoś załatwił. 

user
gość 157.25.186.119 12.01.2019

Panie Redaktorze,

bardzo trafne spostrzeżenia, tym bardziej że teraz jest  możliwość zmiany różnych , nieżyciowych procedur i ustalenie organizacji pracy zgodnie z końcowym wnioskiem pańskiego felietonu.

Dołożę do tego kolejną "nieżyciową" organizację pracy - z mojego doświadczenia.

Rzecz dotyczy doręczania korespondencji- za potwierdzeniem odbioru,  przez pracowników UM, która odbywa się w godzinach do

15, może trochę dłużej. Nie wszyscy jednak mieszkańcy Przemyśla to osoby na zasiłkach z MOPS, emeryci , renciści czy beneficjenci 500+.

Cześć z nas po prostu pracuje, w efekcie czego w skrzynce pocztowej odnajduje awizo o obowiązku zgłoszenia się po odbiór korespondencji do kancelarii UM w godz. do 15, czy 15.30 a więc dalej w godzinach swojej pracy.

Wystarczy więc ustalić dwuzmianowy system doręczeń , co myślę rozwiązało by problem.

user
asdf 37.47.96.36 19:51:03 12-01-2019

A morze urzędasy niech pracująna dwie zaminay jaknormalniludzie .

user
lol 188.147.42.57 20:50:31 12-01-2019

Morze to my mamy na północy a słownik (mam nadzieję) na półce (no i internecie też można znaleźć).

Ludzie dbajcie o język!!!!!

Jak się czyta te wszystkie komentarze to się odnosi wrażenie, że pisało je dziecko z pierwszej klasy podstawówki!!!

user
asdf 37.47.96.36 12.01.2019

Pewnego dnia zdzwoniłem do PGK , PGM , ZDM UM , Dlaczgo schody w Przemyślu są nie odśnieżane . Napisałem również do ŻP . Ale od was odopwiedzał mi atuomat ,że odebrano , nawet nikt nie pofatygował odpowiedzieć ,że nia da się o tym napisać 

user
Giga 83.31.177.35 12.01.2019

Z budynku A do budynku B, a potem do C lub znowu do A... no i jeszcze nieprzyjemne odzywanie się urzędnika, który jakby za karę musi siedzieć i pracować... Horror. Na niczym im nie zależy.... czas ukrócić to "Państwo w państwie" czyli niemoc i niechęć samorządowej administracji!

user
su-metal 94.40.75.201 23:12:26 12-01-2019
Bareja wiecznie żywy !!!
user
olka 83.31.129.253 12.01.2019

A ja proponuje zeby kazdy urzad pracowal na dwie zmiany i to rozwiazalo by problem  z zalatwieniem sprawy ,niekiedy sama musialam brac urlop zeby zalatwic sprawe w urzedzie miejskim bo godziny urzedowania sa takie jak kazdy wie

user
Wojtek 81.161.203.102 12.01.2019

To nie jest jeszcze problem, większy gdy urzędnicy nie wiedzą jakie mają kompetencje i odsyłają petenta do innego wydziału, w którym dowiaduje się, że to sprawa wydziału, z którego przyszedł.  I tak wokoło. To klasyczny przykład braku prawidłowej organizacji urzędu, za którą odpowiada sekretarz.  


user
Tadeusz. 79.191.64.56 13.01.2019

Urzędników miejskich jest za dużo.

Pozbycie się 1/3 etatów urzędniczych w mieście to ulga finansowa dla gospodarza a znaczne podwyższenie płynności pracy urzędu z korzyścią dla miasta.

W chwili obecnej kompetencje są tak rozmyte,że piastujący urzędy tak naprawdę nie wiedzą co należy do ich obowiązków.

Panuje typowa spychoterapia.

Po co ja mam robić niech zrobi to kto inny.

To widać gołym okiem bez zagłębiania  się w organizację pracy urzędu.

Czy można to zmienić.

Można.Ale naruszy się układy i co wtedy.


user
se7en 85.166.106.80 13.01.2019

Paweł Bugira dlaczego podpisałeś się jako dziennikarz, a nie jako bloger? Przemyśl to przy następnym takim wpisie.

user
as 91.193.208.124 15.01.2019
Czas to zmienić. Zadaniem nowego prezydenta będzie zmiana mentalności swoich pracowników, a później mieszkańców. Zacznijmy od ustawienia urzędu frontem do petenta.Zaraz , zaraz czy pan redaktor ni zapędził się zbyt daleko  Co do" mentalności"  urzędników  , można mieć różne zdanie , ale  zmieniać - jak pan napisał  zmiany " mentalność mieszkańców " , to jakim prawem jakiś prezydent , a kim on jest , bedzie zmieniał " mentalność  mieszkańców' 
nr 29/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium