Życie Podkarpackie nr 49/2018 Życie Podkarpackie nr 49/2018

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2018, Wtorek 11 grudnia 2018 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Urząd jest dla ludzi, a nie ludzie dla urzędu
Dzisiaj będzie trailer artykułu, który ukaże się prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Nie wyjawiając szczegółów, sprawa wygląda tak: pani napisała do pewnej instytucji w Przemyślu trzy pisma. Wszystkie w lutym 2017 r. Ma to potwierdzone pieczątką „Wpłynęło dnia ...” oraz wpisaną datą (23 lutego 2017 r.) i parafką. Minęło dokładnie półtora roku. Pani twierdzi, że do dzisiaj nie otrzymała odpowiedzi. Oczywiście jej prośby również nie zostały spełnione.
Zapytałem w tej instytucji o szanse na ich wykonanie. Usłyszałem jakie są procedury, kto o tym decyduje i tak dalej. Ewentualną inwestycję trzeba zaplanować w budżecie, więc w danym roku pewnie się nie da, większe szanse, że w następnym. Tylko, że właśnie trwa ten następny rok i nikt nic konkretnego powiedzieć nie potrafi. Dlaczego pani nie otrzymała żadnej odpowiedzi? Choćby takiej, że nie ma co liczyć na jakąkolwiek pomoc? A może pani kłamie i odpowiedź dostała? Na razie nie udało się tego ustalić. Jeden kierownik przepytuje drugiego. Być może dowiem się przed napisaniem artykułu.
Kierowników, dyrektorów i prezesów mamy pod dostatkiem. Nic nadzwyczajnego, w każdej firmie jest pewna hierarchia. Szkoda, że w instytucjach samorządowych i państwowych nic z tego nie wynika. To nie jest odosobniony przypadek. Ludzie w instytucjach, które mają służyć obywatelowi (bo przecież z jego podatków są utrzymywane), zapominają do czego zostali powołani – to oni są dla ludzi, a nie ludzie dla nich.
4 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
eryt 37.47.105.22 02.08.2018

I tu się pan myli. W Polsce a zwłaszcza w Przemyślu wszelkie Urzędy to miejsca pracy dla rodziny i znajomych królika aby nie musieli wyjeżdżać  na zmywaki . Urzędnik jest tu panem i basta .

user
Parana 91.219.114.148 02.08.2018

Fakt, praca w administracji niestety wyłącznie po znajomości. Bardzo to smutne, ale prawdziwe...

user
Kazimierz 81.161.203.120 02.08.2018

Nie wszyscy tacy są i nie wszędzie tak bywa.  Wszystko zależy od ludzi. Nie tylko w Przemyślu nie zachowuje się terminów na odpowiedź, zwłaszcza jak nie wiadomo jak odpowiedzieć albo nie ma komu tę odpowiedź przygotować (uspokajam,  pracowników nie brakuje, ale niektórzy mają problem z pisaniem).  Nie zawsze petent ma rację i bywa że liczy na to, że każdy jego pomysł zostanie zrealizowany.  Tak już jest, gdy w pracy nie liczy się wiedza, fachowość, a tylko znajomości.  W Przemyślu można zostać głównym specjalistą po kilku latach pracy, gdy inni po kilkudziesięciu są zaledwie inspektorami. A tak na marginesie.  Mam już trochę lat, ale niech mi ktoś wyjaśni co to takiego "trailer"?  Czy słowo to pochodzi od czasownika "trajlować"? Tak mówiła moja babcia o pewnej pani, która mówiła od rzeczy i zbyt dużo.  

user
su-metal 94.40.75.201 04.08.2018

WŁOCHATY - PATOLOGIA  INSTYTUCJI - TEKSTOWO.PL

nr 49/2018
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium