Życie Podkarpackie nr 33/2017 Życie Podkarpackie nr 33/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 229/2017, Czwartek 17 sierpnia 2017 r., Jacka i Mirona
Opublikowano
Region
Wina Gutenberga
Podobno coraz mniej ludzi czyta książki. Za to coraz więcej pisze. Każdy, kto wystąpi w telewizorze, wierzy głęboko, że naród czeka na jego wyznania i przemyślenia. O tym, jak zeszczupleć, złapać rzeźbę, ugotować, zarobić, rozwieść się, być szczęśliwym. Piszą aktorzy oraz jurorzy. I celebryci. Polecić można kilka pozycji. Znany heros Krzysztof Ibisz pisze, jak dobrze wyglądać po czterdziestce.
Na okładce pręży muskuły, siedząc na ławeczce do wyciskania sztangi i potu. W obcisłym stroju robi groźną minę. Wygląda dobrze. Zasoby światowej literatury zasila Kasia Cichopek, radząc, jak być kobietą spełnioną i sexy mamą. Okładka to potwierdza. Katarzyna w butach na wysokiej szpilce trzyma się dziecięcego wózka, robiąc solidny wymach nogą za siebie. Szeroki uśmiech na twarzy potwierdza, że jest spełniona. Thriller, który napisało życie, pod znamiennym tytułem Pierwsza połowa, przedstawia Radek Majdan. Okładka daje wiele do myślenia. Twarz z profilu. Przymknięte oczy sugerują, że autor myśli. Zagadkę tę rozwiązać można, zagłębiając się w lekturę. Darski vel Nergal również napisał książkę. W tej sytuacji swoją autobiografię zapowiedziała Doda. Wygląda na to, że obaj byli partnerzy wywołali gwiazdę do tablicy. Musi być jakaś równowaga, nie tylko w przyrodzie, ale i w literaturze. Doda zarzeka się, że napisze książkę sama, bo w szkole miała same szóstki. I tu dochodzimy do sedna sprawy. W czasach, kiedy seksbomba chodziła do szkoły, uczono samodzielnego pisania. Ręcznego. Obecnie jest tak nadal, choć nie wszędzie. Weźmy taką Finlandię. Od jesieni 2016 roku w szkołach fińskich zniesiona zostanie nauka pisania ręcznego. Koniec z długopisem. Tylko na komputerze. Podobne pomysły padają już w innych krajach, choćby w Holandii. Tych to jeszcze można zrozumieć z uwagi na występującą tam depresję. Wiadomo, że pisanie to żmudne i pracochłonne zajęcie, często rodzące frustrację i zwątpienie. Z tego względu pomysł, by oduczyć pisania ręcznego, wydaje się słuszny. Po co się męczyć? Kiedy przegląda się stare dokumenty, notatki czy listy, widać tam za każdym razem innego człowieka. Rękopis to zawsze indywidualność. W jednym przypadku to gryzmoły i kulfony, w innym prawie kaligrafia. Charakter pisma – charakter człowieka. Budzi to respekt dla pisma ręcznego. Dzisiaj prawie każde pismo wytwarza komputer. Efekt pracy pisemnej kilkuset osób jest pod względem graficznym identyczny. Nic nie mówi o charakterze pisma i autora, bo wydrukowała to maszyna. Kiedy oduczymy pisania ręcznego, należy iść dalej. Oduczyć czytania. Jest to słuszny kierunek, skoro i tak coraz mniej osób czyta. Nie wiadomo nawet, czy celebryci czytają własne książki. Dawniej autor książki był pisarzem i artystą. Obecnie książka staje się coraz częściej narzędziem reklamy i autopromocji. W odróżnieniu od rękopisu narzędzie nie ma duszy. Wszystkiemu winien Gutenberg, który druk wynalazł.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 33/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium