Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 342/2016, Środa 7 grudnia 2016 r., Marcina i Ambrożego
Opublikowano
Obraz kraju
Na obraz kraju składa się wiele. Ludzie, gospodarka, polityka. Sądownictwo, szkolnictwo, służba zdrowia, obronność. Kultura, sztuka i nauka. I można tak wymieniać bez opamiętania, aż zabraknie palców u obu rąk i nóg. Jest jeszcze coś, co tworzy obraz kraju. Krajobraz. Może być piękny i malowniczy, ale można go też skutecznie zeszpecić. Ileż to razy urocza okolica i jej walory znikają pod planszami reklam i banerów, które swą kolorystyką i agresywną treścią stają na pierwszym planie. Podobno taka ich rola.
Jeśli jest urocza, stara kamienica w centrum miasta, to koniecznie trzeba na niej zawiesić ogromny baner z twarzami lokalnych polityków. Życzenia świąteczne albo jakaś ogromnie ważna konferencja ma przypomnieć o ich istnieniu. Inaczej całkiem zapomnielibyśmy o tym, że mamy takich posłów. Reklamy zachwalające wszystko, od kosiarki począwszy, poprzez blachy, dachy, opony i i-phony, aż po obowiązkowe „bądź fit”. Kuszą, mamią i atakują. 
Przy drogach, pod lasem, w centrach miast i na peryferiach wsi krajobraz radośnie piszczy z nadmiaru tego obcego ciała. Może właśnie dlatego ktoś wreszcie zajął się tym tematem. Ustawodawca się sprężył i na ścieżce legislacyjnej znalazła się tzw. ustawa krajobrazowa. Sejm to uchwalił, Senat zatwierdził poprawki. Znawcy estetyki twierdzą, że ustawa to ogromny krok w kraju, w którym kwestie estetyczne przez 20 lat były ignorowane.

Jednym z jej celów jest uregulowanie sprawy obecności reklam w przestrzeni publicznej. Po raz pierwszy zdefiniowano takie pojęcia, jak: reklama, krajobraz, szyld czy oś widokowa. Przepisy nakładają obowiązek sporządzania przez samorząd wojewódzki audytu krajobrazowego, który ma określać obszary krajobrazów priorytetowych. Dla tych miejsc sejmik województwa może ustalać normy prawne dotyczące wysokości, kształtu budynków i stosowanych materiałów lub tradycyjnej architektury.

Ustawa ma też rozwiązać problemy związane z umieszczaniem w przestrzeni publicznej reklam wielkoformatowych. Do tej pory urzędnicy nie mieli zbyt wielu narzędzi służących opanowaniu reklamowego chaosu. W myśl nowych przepisów gminy będą mogły ustalać taryfikator mandatów za złamanie zasad miejskiej polityki reklamowej. Nielegalne umieszczanie reklam ma się stać wykroczeniem, za które grozić ma kara ograniczenia wolności lub grzywny.

Wszystko to brzmi bardzo obiecująco. Na ile nowa ustawa zmieni wygląd polskiego krajobrazu i wygląd naszych miast, czas pokaże. Choć brzmi to patetycznie, przestrzeń publiczna to też dobro wspólne. Jak cię widzą, tak cię piszą – głosi znane porzekadło. Podejrzewam, że słowo „krajobraz” nie znalazło się w słowniku języka polskiego przypadkowo. Wystarczy chwilę się nad tym pochylić. Drobna zamiana miejsc prowadzi do prostego odkrycia. Taki obraz kraju, jaki jego kraj-obraz.  

artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
mk 91.193.208.124 19.04.2015

" Nielegalne umieszczanie reklam ma się stać wykroczeniem, za które grozić ma kara ograniczenia wolności lub grzywny."

 Nie mówię,że nie ma problemu , ale  następna Ustawa   która grozi grzywną  , jest typowym wyciąganiem pieniędzy , których coraz  bardziej brakuje  w miejskim budżecie. Cecha biednych , ciemnych krajów,  gdzie nie było  lub  / przypadek Polski / zlikwidowano przemysł , nie ma własnych  pomysłów twórczych , to braki nadrabia pod byle jakim pretekstem ; a taki zawsze się znajdzie.

user
reklama szpeci 31.183.212.48 19.04.2015

A taka firemka MOSS meble ma założenia nowej ustawy w poważaniu i stawia swe przyczepy reklamowe w przeróżnych miejscach np. przy rondzie na ul. Słowackiego, przy Galerii Sanowej a nawet w Korytnikach na łące u chłopa (tam to nawet skutecznie zasłania widoczność kierowcom na lekkim zakręcie. I co? I nic, zero reakcji ze strony władzy lokalnej.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium