Życie Podkarpackie nr 33/2017 Życie Podkarpackie nr 33/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 234/2017, Wtorek 22 sierpnia 2017 r., Cezarego i Tymoteusza
Opublikowano
Język oj-czysty
Zbliża się wiosna i lada dzień ruszą prace ogrodowe. Tymczasem niepostrzeżenie minął Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Gdyby język nasz porównać do zachwaszczonego ogrodu, to o ile ten ostatni da się jakoś wyplewić, z językiem jest już gorzej. Mowa o tej ciemnej stronie medalu – o wulgaryzmach, tych chwastach mowy ojczystej. Klniemy na potęgę, gdzie się tylko da, niezależnie od wieku, płci i pochodzenia. Za kierownicą, na ulicy, w salonie i piwnicy. W domu i zagrodzie, w pracy i samochodzie. Trudno się dziwić, skoro życie takie nerwowe, a dookoła tyle się dzieje.
Można zaryzykować tezę, że wulgaryzmy istnieją od zawsze. Pewnie od chwili, kiedy jakiś nasz pra-ojciec zaciął się szpetnie brzytwą z kamienia łupanego albo trafił się nieopatrznie maczugą w czoło podczas nauki fechtunku. Potem jakoś już poszło. Szczególnie wtedy, kiedy z jednej strony pojawiły się zamki, alkowy i karoce, a z drugiej – wóz drabiniasty, klepisko i stodoła. Ponieważ ludzie się kochają, większość przaśnych zwrotów oscyluje wokół  tzw. czterech liter. Praktyka wskazuje więc na odniesienia do pośladków, narządów płciowych i piersi. Szeroko rozbudowana jest sfera stosunków cielesnych i załatwiania potrzeb fizjologicznych, łącznie w wydzielinami.
Osobna strefa to nazywanie po imieniu łamania norm społecznych, stosunku do bliźniego oraz aparatu władzy. Szeroki to temat, a twórczość nieskończona. Z pewną dozą nieśmiałości również w życiu publicznym pojawiają się słowa nieczyste. Tacy np. celebryci uwielbiają, kiedy jest zajebiście i nic na to nie można poradzić. Rola społeczna wulgaryzmów to osobny temat. „K..wa, ja pier.olę, ile jeszcze będziemy stać w tym jebanym korku! Pierdolony autobus!”. I już lepiej. Brytyjscy naukowcy przeprowadzili eksperyment. 64 studentów zanurzało rękę w lodowatej wodzie. Za pierwszym razem mogli kląć, za drugim nie. Okazało się, że dzięki przekleństwom mogli wytrzymać ból o 50 procent dłużej niż bez nich. Nauka mówi, że gdy uderzymy się np. w mały palec u stopy, to mniej zaboli, kiedy soczyście zaklniemy, niż kiedy delikatnie westchniemy.
Trzeba uważać na mały palec, bo wulgaryzmy wygłaszane publicznie podpadają pod ustawę. Do radiowej „Trójki” dodzwonił się słuchacz. Zapodał, że przez wiele lat pracował w stoczni i nasłuchał się takich przekleństw, że myślał, iż gorzej już być nie może. Kiedy przyjechał do Łodzi, zapoznał się z pracą we włókiennictwie, gdzie 95 procent załóg stanowią kobiety. Tam dopiero się dowiedział, co to znaczy rzucać mięsem w zakładach. O tym, jak mocno to przeżył, świadczy fakt, że w tej samej sprawie zadzwonił do radia dwa razy pod rząd. Myślę, że w Przemyślu jest statystycznie lepiej niż w Łodzi, bo jednak jest nas coraz mniej. Jedno jest pewne. Jak wszyscy stąd wyjadą, to nie będzie miał kto kląć. Wtedy na pewno czystość języka w naszym pięknym mieście będzie wzorowa.
2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Olaf 83.31.185.121 18.03.2017

Czemuś się pan tak bał komentarzy pod swoim felietonem o autorytetach, którzy stracili poważanie na własne życzenie, jak Bolki itp. Nie trzeba się bać proszę pana. 

user
Ozzman 94.40.75.201 18.03.2017

''Tak bardzo się wk..wiasz

kiedy ja przeklinam

krew cię zalewa

i cieknie ci ślina

a ja chcę ci powiedzieć

że bardzo się mylisz

bo nie ma brzydkich słów

są tylko brzydkie myśli

święcona woda

czy policyjna pała

nic tu nie pomoże

nic tu nie zdziała

i tak musisz pomyśleć

zanim coś powiesz

każde słowo przecież

rodzi się w głowie''

DEZERTER - BRZYDKIE SŁOWA - TEKSTOWO.PL

Sonda
Czy szczepisz lub w przyszłości planujesz szczepić swoje dziecko?
  • Tak, ale zgadzam się tylko na szczepienia obowiązkowe
  • Tak, obowiązkowe i dodatkowe
  • Jestem przeciw szczepieniu dzieci
nr 33/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium