Życie Podkarpackie nr 47/2017 Życie Podkarpackie nr 47/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 327/2017, Czwartek 23 listopada 2017 r., Klemensa i Amelii
Opublikowano
Śledź z miodem
Pamiętam, jak kiedyś w Krynicy, na jakimś zimowisku, chciałem coś zjeść na kolację. Zapytałem kelnera przewrotnie, co mi poleca. Śledź solony z miodem i orzechami włoskimi. Pełen obaw przystąpiłem do konsumpcji. Pyszne. W kuchni jest tak, że mieszanie kwaśnego ze słodkim i zderzanie skrajności może dać oszałamiające efekty smakowe, co nieustannie udowadniają ostatnio liczni magowie kulinarni. Poza kuchnią takie połączenia mogą się okazać ryzykowne.
W tej samej Krynicy był sobie zdrój. Pijalnia Główna. Oldskulowa, z miniogrodem botanicznym, kurkami z wodą zdrojową i holem spacerowym. Atmosfera trącąca trochę myszką, ale z klimatem. Po remoncie, idąc z duchem czasu, w zdroju pojawił się bar z piwem i wódką, rośliny ogołocono na rzecz monitorów plazmowych, podwieszonych masowo do sufitu. W efekcie spacerujących kuracjuszy, sączących wody zdrojowe z porcelanowych kubków z dzióbkiem, jest teraz co kot napłakał. Nie brakuje za to gości z kuflem piwa albo przy szklance z drinkiem. Ci, którzy chcą się napić wody zdrojowej z  plastikowej jednorazówki, nie mają lekko. Idzie dziewczyna ze szklanicą piwa w dłoni i konwersuje z koleżanką: –Będziesz piła tę wodę? Przecież to szambo. Można i tak. Mistrz Kiepura pewnie by się obraził, ale co tam. Kiedyś zajrzałem w Krakowie do Piwnicy Pod Baranami. Pomny tego, co tam się kiedyś działo za życia Piotra Skrzyneckiego, nastawiłem się odpowiednio. Nie zaszedłem daleko. Na schodach zatrzymał mnie bramkarz. Słuszny kark, w czarnej skórze. Ogolony i skupiony. – Gdzie Pan zmierza? Bilet! – zagrzmiało spod karku.
Na dole huk. Dyskoteka. Można i tak. Takiego pomieszania smaków doświadczamy dzisiaj we wszystkich obszarach. W prawo, w lewo, w przód i w tył i po przekątnej. Dłubie się i majstruje przy systemie wartości, negując dotychczasowe kanony i zasady. To przeżytek. W buty mentorów wchodzą politycy, odporni na wiedzę i krytykę. Przemiany dotknęły nawet  tak skostniałą materię, jak oddawanie honorów wojskowych. Okazuje się, że kto komu ma salutować to sprawa względna. Tak to się porobiło. Dość dawno temu pojechałem po raz pierwszy na zachód Europy, do Danii. Podczas tej podróży miałem okazję się dowiedzieć, jak normalne społeczności europejskie postrzegają  autorytety. Wybitne osobowości, obdarzone charyzmą, to punkt odniesienia i powód do dumy. U nas odwrotnie. Ludzi dotychczas słusznie szanowanych dyskredytuje się i deprecjonuje ich dorobek. Jednym to smakuje, innym nie. Mieszać można na różne sposoby, ale najważniejsze są proporcje. Śledź z miodem jest OK. Ale jeśli do jednego śledzia dodamy wiadro miodu albo odwrotnie, to można stracić smak.
Sonda
Czy wierzysz w uzdrawiającą moc modlitwy?
  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania
nr 47/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium