Życie Podkarpackie nr 25/2017 Życie Podkarpackie nr 25/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 178/2017, Wtorek 27 czerwca 2017 r., Marii i Władysława
Opublikowano
Przemyśl
Rękopis znaleziony w Londynie
Ostatnio Przemyśl nie ma dobrej passy, a co za tym idzie – prasy. I nagle w Londynie pojawia się przemyski ślad w materii – można rzec – bardzo kulturalnej. W jednym z domów aukcyjnych wystawiono na sprzedaż rękopis z XV w., tzw. Godzinki Jakuba Wargockiego. I zakupiła go Biblioteka Narodowa, dzięki mecenatowi Fundacji PZU.

Tomasz Makowski – dyrektor Biblioteki Narodowej – mówi, że od wielu lat nie pozyskano rękopisu tej klasy. Jest to jedyny znany przykład tak późnego używania rękopiśmiennych Godzinek w Polsce i w ogóle ich posiadania przez ludzi ze sfer średnich. Został wykonany w latach 1470 –1500 we Florencji, dla rodu Guccich. Bogato iluminowany kodeks o wymiarach 12 x 8 cm na pergaminie, o 303 kartach, zapisanych po łacinie ciemnobrązowym atramentem. W środku pięć barwnych miniatur i 12 złoconych inicjałów figuralnych. Rarytas. Przybył  do Polski zapewne jako własność Carla Guccciego, który zjechał tu wraz z dworem królowej Bony ok. 1518 r. I trafił w ręce przemyślanina Jakuba Wargockiego. Rzemieślnik i finansista, rajca miejski w latach 1558 – 1575 pozyskał rękopis od Gucciego albo w drodze kupna, albo rozliczeń finansowych. – To zaskakujące, bo w XVI-wiecznej Polsce posiadanie takich luksusowych książek nie było częste, posiadali je zazwyczaj królowie, dostojnicy, przedstawiciele Kościoła – mówi Tomasz Makowski.

Nowy właściciel oznaczył rękopis notą „Jacobus Vargocki Civis Premisliensis” i choć napis został zatarty, widać go w świetle promieni UV. Wargocki uzupełnił też rękopis o dodatkowe karty pergaminowe z listą świąt i dodał kilka modlitw, co świadczy o tym, że traktował kodeks jako modlitewnik i używał go. Dalej rękopis wędrował długo i jedynie fragmenty tej podróży udało się odtworzyć. Od biskupa wileńskiego Konstantego Brzostowskiego do Karola Stanisława Radziwiłła w 1713, poprzez bibliotekę Radziwiłłów w Białej Podlaskiej, do biblioteki w Nieświeżu, skąd rękopis znikł po pierwszym rozbiorze w 1772 lub w 1813 r., po napoleońskiej wyprawie na Rosję.  Aż trafił do Londynu na aukcję i zakupiony wrócił do Polski. Historia ta pokazuje, jak wyjątkowego zakupu dokonał wtedy przemyski rajca. Był już Rękopis znaleziony w Saragossie ze Zbyszkiem Cybulskim w roli głównej. Film zyskał uznanie na całym świecie. Teraz pojawił się rękopis znaleziony w Londynie, który zawdzięczamy rajcy Wargockiemu.
Przypomniano czasy świetności Przemyśla. Okazuje się, że rajcami bywali wtedy nietuzinkowi obywatele o szerokich horyzontach.
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Arturro 185.18.135.173 10.02.2017

A co reprezentują obecni Rajcowie???

Sonda
Najlepszą pizzę w Przemyślu jadam w...
  • Biesiadowo
  • Cafe Pizzy
  • Cafe Żaczek
  • Cuda Wiankach
  • Da Grasso
  • Fasto Pizzy
  • Galicyjskiej
  • La Bambie
  • La Coście
  • Mamma Mii
  • Marghericie
  • Piąte przez dziesiąte
  • Piramidzie
  • Pizzerii nad Sanem
  • Pizzy Hit
  • Ramzesie
  • Tuniu Pizzy
  • Innej
nr 25/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium