Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Moho
Pamiętam takie zdarzenie z okresu zbliżonego do matury. Kolega otrzymał pytanie z geografii. Gdzie leży Morze Kaspijskie? Nie był to jego najlepszy dzień, więc trochę to trwało, zanim zlokalizował ten akwen. Mnie z kolei przyszło odpowiadać na pytania dotyczące atmosfery. Gazy szlachetne miałem opanowane, więc bez trudu wymieniałem je po kolei. Niestety proporcje pomiędzy tlenem i azotem uległy znacznemu przegrupowaniu, co nie umknęło uwadze pani od geografii.
Obecny na lekcji dyrektor postanowił przyjść mi z pomocą.– Skoro nie idzie ci w górę, spójrz w głąb ziemi – zapodał. Zaskoczyłem. Jest warstwa sima, potem sial i powierzchnia nieciągłości Moho – rozpocząłem.  – Od nazwiska czeskiego uczonego Mohorovicicia dodałem. – Tak, od nazwiska czeskiego uczonego Mohorovicicia – powtórzył za mną z satysfakcją dyrektor, zadowolony, że chwyciłem to koło ratunkowe. Wtem pani z geografii wtrąciła sarkastycznie: – Mnie się wydaje, że on był Jugosławianinem. Szybko podjąłem ten trop, prostując: –I od nazwiska jugosławiańskiego uczonego Mohorovicicia. Dyrektor powtórzył za mną jak echo. Zaliczone. Przypomniałem sobie te chwile, kiedy oglądałem potężne dziury w ziemi, wyryte z mozołem w przemyskich ulicach. Tak się jakoś dziwnie składa (o czym niedawno pisano już na tych łamach), że kiedy nadchodzi jesień, słota, zimno i wszystko jest na „nie”, ochoczo ruszają remonty i prace drogowe oraz chodnikowe, nie wyłączając mostów.
Rozkopywano ulice w okolicy Dworca PKP, zerwano chodniki na moście Orląt Przemyskich i przy Jagiellońskiej. Praca wre. To nic, że w nocy temperatura zbliża się do zera. To nic, że akurat w okolicy Wszystkich Świętych, kiedy natężenie ruchu kołowego i pieszego się zwiększa, ruszają te wykopaliska. Nie szkodzi. Właśnie wtedy należy wykonać te prace. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Dlatego! I wydawałoby się, że ta konkretna odpowiedź zakończy te utyskiwania i rozwieje wszelkie wątpliwości. To byłoby zbyt proste. Uważam, że problem leży głębiej. Nie można wykluczyć, że ryjący te dziury w ziemi pragną dotrzeć do głęboko położonych warstw, a niewykluczone, że i do powierzchni nieciągłości Moho. Nie ma już Jugosławii i Mohorovicica, co wcale nie oznacza, że nie należy ryć skorupy ziemskiej. Z pewnością ten chorwacki uczony nie miałby nic przeciwko temu.

W końcu nie po to odkrył kiedyś tę warstwę, by teraz o niej zapomniano. Po nieobecnej złotej polskiej jesieni nadeszła nagle zima. Śniegu napadało po pachy. Potem przyszły roztopy, jak na wiosnę. Zaczęło topnieć i dobrze, że dziury zasypano, bo byłoby Morze Kaspijskie w miniaturze. Ciepło i lekki wiatr pomogły posprzątać i jest O.K. Mieliśmy więc niezłą lekcję przyrody. Przy okazji powtórka z geografii.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
asdf 31.175.47.23 04.12.2016

Nic nowego tak jak to w Przemyślu remonty zaczyna się albo w pod koniec listopada a na wiosnę wszystko pływa .

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę